O
wielu modelach wiele rzeczy można by powiedzieć. Dziś chyba już
kolejny raz, chociaż z innej strony ugryziony, model S60. Rarytas
można by rzec. Model należący do klasy średniej, zaliczany przy
tym do prestiżowej grupy premium. Jego produkcja rozpoczęła się w
2000 roku. S60 jest następcą Volvo
S70. Pierwszą generację auta zbudowano na płycie podłogowej P2
wykorzystywanej również w innych modelach takich jak S80 i XC90.
Projektantem nadwozia S60 był Brytyjczyk Peter Horbury. W 2005 roku
model został poddany modernizacji. W 2010 zaprezentowano S60 drugiej
generacji korzystający z rozwiązań stylistycznych prototypów S60
Concept i XC60 Concept.Sporo
swobody mieli konstruktorzy na stylizację tego modelu. Szwedzka
limuzyna z wcześniejszego eleganckiego auta, przeobraziła się w
bardzo kuszący, dynamiczny i nowoczesny model. Z wykorzystaniem
równie nowoczesnych modeli części volvo,
sprawia wrażenie wręcz idealnego samochodu. Oryginalna całość,
ale nie dla wszystkich, bo są tacy co zarzucają mu koreańską
naleciałość i chiński podróbek. Nadwozie super wypadło, ale za
to wnętrze daje wiele do życzenia. Ale tu się zbytnio rozczulać
nad tematem nie będziemy. Podróżujący S60 siedzą na fotelach,
które gwarantują doskonałą wygodę nawet na dłuższej trasie,
ale okazują się słabo przystosowane do podtrzymywania ciała na
zakrętach. Dla kierowcy oraz siedzącego obok pasażera
wygospodarowano ogromną ilość przestrzeni, zaś pasażerom tylnej
kanapy zaoferowano niewiele miejsca i na nogi, i na głowę. Z
ciasnotą w drugim rzędzie siedzeń idzie w parze bagażnik, którego
skromna pojemność pasowałaby bardziej do kompaktu niż limuzyny
klasy wyższej. Prezes wożący walizkę z laptopem i całą masę
powietrza nie powinien narzekać, gorzej głowa rodziny wybierającej
się na urlop. Tutaj nawet ekonomiczne części volvo nie pomogły rozwiązać problem. Kierowanie
szwedzkim modelem jest tym bardziej przyjemne, że układ kierowniczy
dokładnie przekazuje ruchy kierownicą na koła, zaś układ
hamulcowy przekonuje do siebie skutecznością zatrzymywania i
łatwością doboru siły hamowania. Opisując zachowanie S60 podczas
jazdy nie należy zapominać ponadto o opcjonalnym napędzie na obie
osie, który wspomaga jazdę np. zimą oraz całej masie
zaawansowanych systemów elektronicznych, które niejako myślą za
kierowcę.Doczekaliśmy
się także wielu komentarzy za i przeciw regeneracji i
unowocześnieniu modelu. Swoje dostały także sprawy techniczne i
motor samochodu. „S60 był dinozaurem i… jest nim nadal. Z tą
różnicą, że w tej chwili to rasowy T-Rex z groźną miną i
dumnym spojrzeniem. Volvo jeszcze
nigdy nie było tak zadziorne”. Dużo komentarz mówi o tym modelu.
Z drugiej strony nieco inny komentarz: „Nie mogę oprzeć się
wrażeniu, że nowe S60 ma coś z Maserati. To porównanie dość
absurdalne, bo czy widział kto szwedzkie kiszone śledzie na jednym
talerzu ze spaghetti bolognese? Ale świat idzie do przodu, granice i
różnice się zacierają. A dla S60 włoskie skojarzenia to
komplement. Bo prezentuje się doskonale. I nie szwedzko”. Swoje
słowa dostały także części volvo,
które oczywiście zostały wychwalone i zadowalające klientów na
całe pięć. A zatem powodzenia i przyjemności z jazdy!
Tu dowiesz się prawie wszystkiego na temat aut Volvo oraz części Volvo no i oczywiście różne ciekawostki ze świata motoryzacyjnego.Zachęcam do dzielenia się swoimi poglądami i doświadczeniami na temat aut Volvo ich funkcjonalności,napraw,części itp.Proszę o pisanie komentarzy co pomoże w dyskusji na temat związany autami Volvo.Jeżeli możesz to podziel się tym z innymi.Myślę że masz takie doświadczenie.
wtorek, 5 lutego 2013
piątek, 1 lutego 2013
Dwa w jednym czyli sztuka o jednym modelu.
A gdyby tak w jednym modelu zawrzeć cechy aż dwóch? Co wynikłoby z takiej mieszanki, albo czy w ogóle miałoby to jakiś sens? Okazuje się, że ma to swoje uroki, dziś prezentujemy połączenie dwóch żywiołów w jeden. Proszę, oto wyniki eksperymentu.Model V40, bo o nim mowa, to konkurencyjność i przyciąganie nowych klientów poprzez poszerzenie swojej oferty. Zacznijmy od Volvo V40 R-Design. Auto już na pierwszy rzut oka odróżnia się od normalnej wersji. Wszystko za sprawą nietypowego koloru nadwozia o nazwie Rebel Blue. Jeżeli widzieliście prototyp C30 Polestar, to na pewno go skojarzycie. Nie jest to jedyny kolor, jaki można mu zaaplikować. Klienci mają do wyboru jeszcze sześć innych, ale tak naprawdę ten oddaje jego "buntowniczy" charakter. Poza tym wersja R-Design stoi na 17- lub 18-calowych felgach, ma podwójne końcówki wydechu oraz tylny dyfuzor. Poza tym wyróżnia go jeszcze jedna rzecz – części volvo, bo są oczywiście najlepsze. We wnętrzu również pojawiło się kilka zmian. W wersji z elektronicznymi zegarami mamy do wyboru trzy konfiguracje: Elegance, Eco oraz Performance. Tapicerka foteli została wykonana z czarnej matowej skóry z wytłoczonymi logotypami R-Design. Kierownica, dźwignia zmiany biegów, hamulca ręcznego oraz pedały zostały zmienione. A teraz zajrzyjmy pod maskę i co tam widzimy? Jedne z najnowocześniejszych i funkcyjnych silników marki, pięciocylindrowiec zdaje egzamin na najwyższą notę. Napęd na przednią oś też ma swoje dobre strony. Praca silnika na wysokim poziomie, nie zawstydza nawet rajdowca, a do tego napędzana i kontrolowana przez najnowszej generacji części volvo, a to już powinna być gwarancja najwyższej jakości.Za przenoszenie napędu w tym samochodzie odpowiada układ piątej generacji, czyli rozwiązanie o skandynawskich korzeniach. Auto bardzo ładnie radziło sobie na zaśnieżonych drogach dojazdowych. Prześwit był wystarczający, by nie zahaczyć o śnieżne koleiny, a dołączana tylna oś błyskawicznie wspomagała przód, gdy ten znalazł się w opresji. Musimy jednak mieć na względzie, iż nie jest to samochód terenowy. Spokojnie poradzi sobie z podjazdem pod zimowe kurorty, a latem pozwoli zjechać od czasu do czasu z utwardzonej nawierzchni na leśną trasę. Podczas zjazdów z górki wspomoże nas elektronika w postaci systemu HDC. Dzięki najnowszej technologii i wykorzystaniu części do volvo, można było uzyskać takową funkcję, bardzo zresztą przydatną i używaną dosyć często.To teraz pora trochę o cenach pomówić. Nie jest ona zbyt wygórowana, ale także nie jest powalająca jeśli chodzi o jej atrakcyjność. Ale z racji, że za napchanie dodatkami się płaci i za luksus zresztą też, to przyjmijmy, że odpowiada nam taka forma pieniężna. Zawsze to się z czasem zwróci na trasie i przy użytkowaniu auta. A i wymiana części volvo także nie pozbawi nas zasobów kieszeni. Jednym słowem, nic lepszego chyba nam się nie trafi.
Volvo Ocean Race – bardzo długa historia.
Największe załogowe
regaty dookoła świata cieszą się wielką sławą i
zainteresowaniem niezmiennie już od ponad 10 lat. Co roku
organizowane są zawody pod nazwą Volvo
Ocean Race – dziś już impreza pod wielką rangą zapisała się w
historii każdego prawdziwego żeglarza i miłośnika regat. Tym
razem przypomnimy jak to było w roku 2005 podczas 17 edycji
konkursu.Regaty rozpoczęły się
5 listopada 2005 roku wyścigami portowymi u wybrzeży hiszpańskiego
portu Sanxenxo. Wyścigi składające się z kilkunastu etapów
trwały ponad 17 miesięcy i co chwilę zbierały wiele przychylnych
opinii. Żeglarze zmagali się nie tylko z wielkim żywiołem, ale
przede wszystkim z własną słabością i czasem. Od rozpoczęcia
regat, w 225 dni pokonali 31 tysięcy mil morskich i zawitali do
nadmorskich miast w aż 5 kontynentach. Wszystko to pod czujnym okiem
specjalistów, fachowców i doświadczonych w dziedzinie żeglarstwa
i nawigacji morskiej.Wszystkie zmagania
bacznie obserwowali dziennikarze i zainteresowani, powstało wówczas
cała masa zdjęć i dokumentacji filmowej ze wszystkich etapów
wyścigu. W celu przybliżenia polskim miłośnikom żeglarstwa
klimatu tych największych światowych regat, Volvo
Auto Polska zaprosiło do Polski Oskara Kihlborga, aby zaprezentował
tutaj swoje zdjęcia dokumentujące poprzednie edycje regat.
Zainteresowanie oczywiście było ogromne. „Moim zadaniem jest
pokazać światu czym jest Volvo
Ocean Race. To nie tylko rywalizacja pomiędzy jachtami, to także
szczęście i smutek, pot i łzy, wysoka technologia i piękno
natury. Chcę, aby moje zdjęcia odzwierciedlały to wszystko",
powiedział Oskar Kihlborg podczas wernisażu w Warszawie.Załóg konkurujących
było 8, każda z innym doświadczeniem, innymi pasjami i celami. Ale
każdy chciał osiągnąć jedno – dotrzeć na metę w całości i
w pełnym składzie i bez szwanku. Należy tu wspomnieć, że
wyposażenie regat i ich załogi dostarczyła firma, która zapewniła
także wyposażenie techniczne w postaci części volvo i reszty dodatków.Ocean Race to największe
tego typu regaty dookoła świata. Z tej okazji korporacja stworzyła
także specjalną, limitowaną edycję samochodów tejże marki.
Powstałe wówczas wersje V70, XC70 i XC90 to prawdziwa esencja
żeglarskiego ducha. Dlatego też stylistyka wyglądu i wyposażenie
wnętrza nawiązuje ściśle do klimatu regat. To co je
charakteryzuje to kolor lakieru i wykończenie wnętrza. A dla
wyróżnienia tych konkretnych modeli zastosowano lakier w specjalnej
barwie Ocean Blue Metalic. Dodatkowo także, wykorzystano używane
wcześniej w regatach części volvo,
które miały dodatkowo wzbogacić specyfikę całego auta.Ranga imprezy ogromna,
zainteresowanie nie malejące, a nagrody i dyplomy niezmiennie
napełniające uczestników radością i zadowoleniem. Do dziś dnia,
odbywające się zawody dookoła świata nie maleją ranga i cieszą
się coraz to większą popularnością.
środa, 30 stycznia 2013
Limuzyna w wersji osobowej.
Mówi się, że limuzyna
jest wyznacznikiem luksusu jeśli chodzi o rynek motoryzacyjny. Coś
w tym jest, bo to wysokiej klasy samochód, cechujący się gracją,
stylem i szykiem, nie do codziennej jazdy i nie na każdą okazję.
Ale może być inny styl – zwykły osobowy samochód ale w stylu
limuzyny i jej luksusu.Nowa wersja S60
wprowadzona na rynek przez Volvo,
nabiera nowych barw. Mocno nachylona maska i opadająca ku tyłowi
linia dachu mają zbliżyć auto stylistycznie do coupe. Nowa rodzina
limuzyn Volvo ma więc bardzo dynamiczny charakter. Nie zapomniano
jednak o właściwościach limuzyny. Na tylnej kanapie są trzy
miejsca ukształtowane tak, żeby także pasażer siedzący pośrodku
miał wyraźne trzymanie boczne, a więc i większy komfort jazdy. W
nowej limuzynie jest także o 3 cm więcej miejsca przed kolanami.
Trochę luksusu także dla kierowcy. Dzięki zastosowaniu
innowacyjnych części volvo,
konsola zwrócona w stronę kierowcy znacznie ułatwia jazdę i
koncentrację na drodze. Do tego dwa warianty zawieszenia –
sportowe i komfortowe, zapewniają dodatkowy komfort i dyspozycję.
Różnice między obydwoma rodzajami zawieszenia polegają głównie
na rodzaju zastosowanych amortyzatorów oraz budowie ram
pomocniczych.
Prawdziwą rewolucję
przeszedł także silnik. W momencie uruchomienia produkcji dostępne
będą dwa silniki – benzynowe i wysokoprężne. W pierwszym roku
produkcji mają być wprowadzone kolejne 4 silniki. Tym razem będą
dominowały jednostki benzynowe. W każdej produkcji producent ma
zamiar wykorzystać najnowsze technologie i zastosowanie
nowoczesności, przez co coraz częściej montuje się
najnowocześniejsze modele i części volvo,
aby tym samym zwiększyć atrakcyjność i dyspozycyjność
samochodu.Nowością
będzie także system ASC – nowej generacji system stabilizacyjny,
który dzięki zastosowaniu czujników poprzecznego przechylenia
samochodu poprawia prowadzenie samochodu podczas bardziej agresywnej
jazdy, szybkiego pokonywania zakrętów. Kolejny system wspomagający
to CTC, system kontroli trakcji w zakrętach, który przyhamowuje
wewnętrzne koła, a dodaje mocy kołom znajdującym się na zewnątrz
łuku. Oczywiście zastosowano najnowszej generacji części do volvo, które
ostatnio cieszą się ogromną popularnością wśród mechaników na
całym świecie. Serwisy autoryzowane także przyciągają swoją
atrakcyjną ofertą, w której oferują najnowszej generacji części
i dodatki do aut osobowych. A to z pewnością dobra wiadomość dla
stałych klientów, którzy martwią się o stan techniczny swoich
aut.Pierwsze
wyprodukowane egzemplarze modelu S60 trafiły na rynek już w roku
2012, do Polski trafiło także wiele modeli, ale wciąż jeszcze
szukają poparcia wśród polskich odbiorców. Może zbyt mała
popularność sprawia, że nie są one tak rozpoznawalne i kupowane
jak za granicą. Jednak za sprawą uniwersalnych i innowacyjnych
części volvo,
producent ma zamiar poszerzyć swoją ofertę i zwiększyć
zainteresowanie i skuteczność sprzedaży nie tylko w Polsce, ale i
na całym świecie.
wtorek, 29 stycznia 2013
Wielkie wyprzedaże w salonach Volvo.
Wraz z nadejściem Nowego
Roku nadeszła także fala wielkich wyprzedaży, obniżek i przecen.
Szał ogarnął nie tylko salony z odzieżą, ale także i w salonach
samochodowych zanotowano wielki odsetek aut sprzedawanych po bardzo
okazyjnych i promocyjnych cenach. Jest to wynik tzw. wietrzenia
magazynów i pozbywanie się starych modeli, aby zrobić miejsce na
te nowsze, lepsze i znacznie ciekawsze. Ale super promocje dosięgły
także segment aut już z rocznika 2013. Oto kilka najciekawszych z
marki Volvo.Wyprzedaż rocznika 2013
to na pewno bardzo kusząca oferta dla każdego klienta. Dodatkowo,
do każdego nowo zamówionego modelu V60 z 2013 roku producent
oferuje dodatkowy rabat. Ceny w każdej klasie aut osobowych
oczywiście się różnią od siebie, ale także nie za bardzo
wybiegają od tych ogólnie przyjętych norm. Oczywiście oferta nie
będzie trwała wiecznie, ale tylko do wyczerpania zapasów
magazynowych, a zatem jak ktoś zainteresowany, radzimy się
pospieszyć. Oferta tańsza nawet o blisko 15 tyś zł, więc jest o
co walczyć. Zniżek doczekały się także części volvo, które w pakiecie oferują salony sprzedaży
autoryzowanej.Dodatkowe pakiety
obniżone Premium zawierają specjalne oferty, a znaleźć w nich
możemy między innymi: aktywne reflektory z układem oczyszczania
lamp, układ wspomagający parkowanie tyłem, podgrzewane przednie
fotele, elektrycznie składane lusterka zewnętrzne oraz samoczynnie
przyciemniane lusterko wsteczne. W wersji dla wymagających dorzucają
także czujnik deszczu przedniej szyby i uchwyt na zakupy w
bagażniku. Te wszystkie dodatki w wersjo gratis, a w niektórych
nowszych modelach także dodatkowo najnowsze uniwersalne części volvo. Koszt pakietu niezbyt wygórowany, ale dopłacić
troszkę trzeba.Natomiast pakiet w
wersji nieco bardziej okrojonej obejmuje inne cechy i dodatki:
automatyczną skrzynię biegów, aktywne reflektory i układ
wspomagania z dodatkowym turbodoładowaniem. Oczywiście opcja także
w niepodważalnie niskiej cenie.Tyle ile istnieje wersji
modelu V60, tyle samo mamy także okazji, wyprzedaży i oferowanych
usług i dodatków. Do tej ostatniej wersji tj. Summum, oprócz
pakietu dodatków, producenci dorzucają także serwis w
autoryzowanych salonach w kompleksowej usłudze. A ponad to do
zgarnięcia nawigacja, elektrycznie sterowane okno dachowe, kamera
wspomagająca parkowanie tyłem i dodatkowo podgrzewane przednie
fotele. Wersja okrojona z mniejszymi dodatkami ale równie atrakcyjna
i przyciągająca uwagę. Do każdej z tych wymienionych jako
specjalny gratis części volvo,
zupełnie nowe i nieużywane.Jak widać warto czasem
przystać i obejrzeć prezentowane i oferowane przeceny, bo akurat
może trafić się niepowtarzalna okazja do zakupu wymarzonego modelu
w supercenie i z dodatkami. A takie ciekawe oferty prezentują się
nader miło i zachęcająco, jednak szybko ulęgają przedawnieniu. A
Volvo czekać nie będzie, zatem
do dzieła i na zakupy!
czwartek, 24 stycznia 2013
Elektryczne Volvo docenione.
O tym, że elektryczne Volvo
jest niewątpliwie rewolucją na rynku motoryzacyjnym każdy już
wie. Teraz tym bardziej staje się to oczywiste, bo właśnie model
otrzymał prestiżową nagrodę i został doceniony wśród
konstruktorów i sprzedawców tejże marki.„Zielony Samochód roku w Chinach” to nagroda wręczana
prestiżowym projektom na corocznych szczytach i targach odbywających
się w Chinach. Tym razem nagrodę wręczono na czwartym już
szczycie chińskim nowych źródeł energii napędowej koncentrującej
się na bezpieczeństwie samochodów elektrycznych.Według Freemana Shen,
wiceprezesa Volvo Car Corporation
oraz dyrektora na Chiny, dostarczenie elektrycznych dla miasta
Szanghaj oraz uruchomienie testów drogowych w rzeczywistych
warunkach, stanowi milowy krok dla korporacji w procesie promowania
samochodów z napędem alternatywnym w Chinach. Wszystko to w ramach
strategii firmy, która obejmuje optymalizację ekologiczną
tradycyjnych silników spalinowych, a także rozwój samochodów
hybrydowych typu plug-in oraz samochodów w pełni elektrycznych.W dziejach produkcji to
niewątpliwie rewolucyjne podejście do problemu z napędem.
Minimalizacja kosztów, ochrona środowiska i wygoda dla kierowców.
Elektrycznym napędem cieszą się także części volvo, które również nagrodzone coraz popularniejsze
stają się na całym rynku. Rozpoczęcie projektu testowego pomoże
zbadać preferencje i zoptymalizować liczbę usterek i wypadków na
drogach. Ponadto korporacja będzie w stanie zebrać więcej danych i
parametrów z jazdy po chińskich drogach, a także informacje o
zwyczajach chińskich konsumentów. Wiedza zdobyta podczas testów
będzie służyła do dalszego ulepszania projektu. Badania będą
również stanowić punkt odniesienia dla promocji pojazdów
elektrycznych w Chinach oraz rozwoju nowej generacji pojazdów
elektrycznych. W czasie trwania projektu producent będzie wspierał
działania lokalnego samorządu we wprowadzeniu pojazdów
elektrycznych poprzez wsparcie techniczne, budowanie infrastruktury,
promowanie pojazdów elektrycznych, ubezpieczenie samochodów oraz
coroczne przeglądy techniczne. Szwedzka marka przekaże również
władzom swoje doświadczenia zdobyte w innych krajach świata.Wspomnijmy także, że
na rynek wprowadzono właśnie integralne z elektrycznym modelem
części volvo, które właśnie
podbijają tamtejszy rynek motoryzacyjny. Robiąc wielki krok na
przód, marka ma szansę na szybki i owocny rozwój w dziedzinie nie
tylko produkcji, ale także a może i przede wszystkim w dziedzinie
sprzedaży i marketingu. Ceny promocyjne, najwyższe atesty badań,
zadowolenie klientów i sprawdzalność użytkowa dają na pewno
wielką gwarancję dobrego stylu i materiału. A jak jeszcze
przeanalizujemy inne części składowe projektu jak np. oryginalne i
równie niepowtarzalne, bo nie istniejące w żadnym innym modelu,
części volvo, otrzymamy całkiem
miłą mieszankę wybuchową. Oby tylko szła na przód.
środa, 23 stycznia 2013
Jubileuszowe Volvo.
Gonitwa
produkcyjna wciąż trwa. Im więcej tym lepiej, im więcej
sprzedanych modeli, tym większa satysfakcja producentów. W każdym
kraju i w wielu salonach na świecie prowadzone są specjalne
statystyki sprzedaży. Tak jak w belgijskiej fabryce Volvo
w Gandawie. Dziś produkcja idzie z kopyta na przód, a fabryka
świętuje wyprodukowanie 5 milionowego egzemplarza samochodu tejże
marki. Produkcję w belgijskiej fabryce rozpoczęto w 1965 roku, a
zatem sporo czasu upłynęło od okrągłej rocznicy.Tym
jubileuszowym modelem korporacji okazuje się być V40, które
opuściło bramy fabryki pod koniec grudnia 2012 roku. W czyje ręce
trafiło, zostaje tajemnicą, ale nie to ma znaczenie. Fakt, że
produkcja wciąż kwitnie i wydaje na świat coraz to więcej modeli,
może przysporzyć producentom i przedstawicielom wielu powodów do
radości i sukcesów. A jeśli jeszcze dorzucić do tego również
jubileuszowe części volvo, to powodów do radości jest
jeszcze więcej.Rok
2011 był rekordowy pod względem produkcji aut osobowych. Produkcja
poszła w górę, a zaraz za nią także sprzedaż, co prawda w tych
największych i najbogatszych krajach, ale można mówić o znacznym
postępie i kroku w przód. Druga fala uderzenia jeśli chodzi o
ilość produkcyjną to druga połowa 2012 roku. W zakładach
belgijskich powstają aktualnie egzemplarze modeli Volvo
XC60, które jest aktualnie najchętniej kupowanym produktem w całej
gamie marki, a obok niego również V40/V40 Cross Country oraz S60.
Pierwszym wytwarzanym w belgijskim zakładzie produkcyjnym Ghent
samochodem było 120/Amazon. W latach 1965-69 łącznie wyprodukowano
tam 26 307 takich aut.Prowadzenie
takich statystyk sprzedażowych i produkcyjnych niewątpliwie ma
znaczenie dla przyszłej produkcji i jakości marki. Lepiej wiedzieć
ile i jakie modele są wyznacznikiem, gdzie najlepiej się sprzedają
oraz jakie produkcje przynoszą większe zyski aniżeli straty. Takim
badaniom poddawane są nie tylko modele aut osobowych, ale także i
równie znaczące części volvo, bez których oczywiście jazda
byłaby niemożliwa. A te także nadają statystykom wysokie noty.
Jak się okazuje nie tylko jubileuszowe auto korporacji jest dziś w
cenie, ale i jego części składowe i nośne.Należałoby
się zatem zastanowić co stanowi najważniejszą składową sukcesu
korporacyjnego. Na pewno duże znaczenie ma sprzedaż i jego
produkcja, jednak wydaje się, że coś innego ma większy wpływ na
popularność marki i jej sprzedaży. Otóż wysoka jakość
produktu, jego funkcjonalność, estetyka i niemalejąca wciąż
popularność na całym świecie. Jak dołożymy jeszcze do gwarancji
sukcesu części volvo,
które dziś są niezniszczalne i niezawodne, mamy oto cały plan
sukcesu jaki osiągnęła korporacja.
wtorek, 22 stycznia 2013
Firmy motoryzacyjne i ich ambasadorzy.
Dźwignia handlu jest nieubłagana. Aby być na tzw.
topie trzeba ciągle coś reklamować, być świeżym i otwartym na
rynek, wciąż pokazywać nowe lepsze strony i znać się
niewątpliwie na marketingu i jego drastycznych zasadach. Co zatem
robią firmy motoryzacyjne aby podnieść swój image i wciąż
doskonalić produkcję? Ambasador marki, to dosyć popularne
zjawisko, nie tylko w branży motoryzacyjnej, ale i także każdej
innej gałęzi handlu. Tak też i uczyniła marka Volvo,
aby wypromować swój wizerunek i produkt doskonały.O „ambasadorach“ jest głośno, często też pokazują się
publicznie, dzięki czemu logo producenta ma zapewnione regularne
występy w mediach. Tym bardziej, że głównym obowiązkiem
„ambasadora marki“ jest pojawianie się na premierach jako gość
specjalny oraz obecność na bankietach promujących markę. Nic
więc dziwnego, że wszyscy zabiegają o taki „staż”.To, kto będzie ambasadorem marki lub części volvo, nie ma większego znaczenia. Chociaż wiadomym
jest, że sławna osoba przyciągnie większą rzeszę zwolenników.
Firmy motoryzacyjne chcą promować określony styl życia i
wizerunek, a zatem nie musi być to osoba ściśle związana z branżą
motoryzacyjną. Każda z osób wybranych na „ambasadora“ czymś
się wyróżnia i budzi określone skojarzenia. Kogo wybrały polskie
oddziały? Jeśli chodzi o płeć, jest mniej więcej po równo -
panie zostają „ambasadorkami“ równie często jak mężczyźni.
Dzieje się tak zapewne z powodu rosnącego udziału kobiet wśród
kupujących samochody. Jedno jest pewne, osoby wybierane na
ambasadorów powinny utożsamiać się z wartościami ważnymi dla
danej firmy i jej marki. A nie odwrotnie.
Volvo postawiło na równouprawnienie – „ambasadorami“ są Małgorzata Kożuchowska oraz Piotr Adamczyk. Lexus postanowił wyraźnie zaakcentować męski pierwiastek i na swojego „ambasadora“ wybrał Pawła Małaszyńskiego, który także prywatnie jeździ jednym z hybrydowych modeli. Ale to tylko jeden z licznych przykładów, że człowiek może być twarzą każdego produktu czy marki.Jakie są obowiązki ambasadora? Reklamować, promować i zachwalać, a wszystko to podpisując swoją własną osobą i doświadczeniem. Nawet promując części volvo, trzeba mieć grację i szyk, bo byle kto, nie przyciągnie tylu fanów, co osoba znana i lubiana.Obowiązki „ambasadora“ wykraczają poza codzienną jazdę samochodem. Umowa jest bardzo szczegółowa i dokładnie określa zakres jego obowiązków. Użytkowanie zostaje dokładnie wycenione przez specjalistów, a ustalona kwota zostaje wpisana do umowy. „Ambasador“ powinien “dokonywać czynności promocyjnych”, czyli korzystać z samochodu podczas wyjść na gale i bankiety, eksponować auto podczas pozowania do zdjęć oraz podkreślać podczas wywiadów i wypowiedzi walory użytkowanego pojazdu. W umowie można także znaleźć zapis, że „ambasador“ w miarę możliwości nie powinien eksponować swojego wizerunku na tle innych marek motoryzacyjnych. To samo tyczy się innych składowych auta, jak na przykład części volvo.Ale każdy ambasador ma swoje dobre i złe strony. Poza wiążącymi umowami i obowiązkami, czerpie również doskonałe korzyści. Dodatkowe pieniądze, większa popularność i rozpoznawalność. Dodatkowo firma motoryzacyjna w przypadku dobrze dobranej gwiazdy zyskuje popularność wśród grupy docelowej - fani zaczynają opowiadać o danej postaci i niejednokrotnie przywołują także markę samochodu. A oprócz tych faktów, dodajmy jeszcze, że ambasadorowie wzmacniają wizerunek pojazdu i jego markę.
Volvo postawiło na równouprawnienie – „ambasadorami“ są Małgorzata Kożuchowska oraz Piotr Adamczyk. Lexus postanowił wyraźnie zaakcentować męski pierwiastek i na swojego „ambasadora“ wybrał Pawła Małaszyńskiego, który także prywatnie jeździ jednym z hybrydowych modeli. Ale to tylko jeden z licznych przykładów, że człowiek może być twarzą każdego produktu czy marki.Jakie są obowiązki ambasadora? Reklamować, promować i zachwalać, a wszystko to podpisując swoją własną osobą i doświadczeniem. Nawet promując części volvo, trzeba mieć grację i szyk, bo byle kto, nie przyciągnie tylu fanów, co osoba znana i lubiana.Obowiązki „ambasadora“ wykraczają poza codzienną jazdę samochodem. Umowa jest bardzo szczegółowa i dokładnie określa zakres jego obowiązków. Użytkowanie zostaje dokładnie wycenione przez specjalistów, a ustalona kwota zostaje wpisana do umowy. „Ambasador“ powinien “dokonywać czynności promocyjnych”, czyli korzystać z samochodu podczas wyjść na gale i bankiety, eksponować auto podczas pozowania do zdjęć oraz podkreślać podczas wywiadów i wypowiedzi walory użytkowanego pojazdu. W umowie można także znaleźć zapis, że „ambasador“ w miarę możliwości nie powinien eksponować swojego wizerunku na tle innych marek motoryzacyjnych. To samo tyczy się innych składowych auta, jak na przykład części volvo.Ale każdy ambasador ma swoje dobre i złe strony. Poza wiążącymi umowami i obowiązkami, czerpie również doskonałe korzyści. Dodatkowe pieniądze, większa popularność i rozpoznawalność. Dodatkowo firma motoryzacyjna w przypadku dobrze dobranej gwiazdy zyskuje popularność wśród grupy docelowej - fani zaczynają opowiadać o danej postaci i niejednokrotnie przywołują także markę samochodu. A oprócz tych faktów, dodajmy jeszcze, że ambasadorowie wzmacniają wizerunek pojazdu i jego markę.
czwartek, 17 stycznia 2013
Poważne inwestycje i spojrzenie w przyszłość.
Ciągle coś się dzieje,
marka rozwija się i idzie do przodu, nawet pomimo straszącego
kryzysu, można znaleźć drogi rozwoju i wzbogacenia. Codziennie
marka Volvo dokonuje nowych
inwestycji, odkryć i dobrze lokuje swoje kapitały, a to daje jej
przewagę na rynku motoryzacyjnym i otwiera dobrą wizję na
przyszłość.Najnowsze postanowienie,
to inwestycja blisko 11 mld złotych na nową architekturę pojazdów
i nową, innowacyjną rodzinę silników. Te działania mają na celu
wzmocnienie pozycji tego niezależnego szwedzkiego producenta aut na
rynku globalnym. Znaczna część projektów będzie realizowana w
Szwecji, stanowiąc jedną z największych inwestycji przemysłowych
w historii tego kraju. W planach marka ma również odtworzenie tak
genialnych części volvo, że
nie mają one prawa się zepsuć ani zardzewieć. SPA (Scalable
Product Architecture) to elastyczna architektura produktów, która
zostanie zastosowana w większości przyszłych modeli samochodów
inwestującej marki. SPA obejmuje płyty podłogowe i inne części,
które mogą być stosowane w pojazdach o różnej wielkości. Ale
marka prowadzi także równoległy projekt nad zupełnie nową linią
silników czterocylindrowych. Mają być wbudowane w środek maski, a
montaż wszystkich układów napędowych i hybrydowych, ma się
odbywać w zakładach w Szwecji. To niewątpliwie rewolucja w
dziedzinie produkcji, zwłaszcza, że jest ona rozrzucona po całym
świecie. Około 1/3 wszystkich inwestycji Volvo
w Szwecji będzie przeznaczona na modernizację zakładów
produkcyjnych. Największa planowana inicjatywa to budowa nowej
fabryki karoserii w Torslanda, która zostanie ukończona w drugiej
połowie 2013 roku. Opracowywanie nowatorskich produktów stanowi
główną część szwedzkich inwestycji firmy: prace nad
architekturą pojazdów i rodziną silników prowadzone są w centrum
badawczo-rozwojowym w Torslanda w pobliżu Goteborga.Prawdziwą
rewolucję przeżyją także części volvo,
na które przeznaczono pewną pulę pieniędzy. Mają powstać prace
nad unowocześnieniem i przekonstruowaniem ich w takim stylu, aby
stały się niezawodne, jeszcze bardziej bezpieczne i nie powodujące
samo zepsucia. Kilkumiesięczne prace mają doprowadzić to rewolucji
pod względem części i dodatków do samochodów we wszystkich
markach na całym świecie. I wszystko jest na dobrej drodze ku temu,
aby marka stała się jedynym przodownikiem innowacyjności w
świecie.Pierwszy
model samochodu oparty na nowej architekturze to nowy model XC90,
który ma pojawić się na rynku pod koniec roku 2014. Oczywiście ma
zawierać wszystkie zmiany i nowości projektowe, w tym idealne
części volvo, a to będzie
pierwszy model testowy. I co z tego wyniknie, okaże się już za
niecały rok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








