wtorek, 5 lutego 2013

Klasa średnia i jej zalety.

 O wielu modelach wiele rzeczy można by powiedzieć. Dziś chyba już kolejny raz, chociaż z innej strony ugryziony, model S60. Rarytas można by rzec. Model należący do klasy średniej, zaliczany przy tym do prestiżowej grupy premium. Jego produkcja rozpoczęła się w 2000 roku. S60 jest następcą Volvo S70. Pierwszą generację auta zbudowano na płycie podłogowej P2 wykorzystywanej również w innych modelach takich jak S80 i XC90. Projektantem nadwozia S60 był Brytyjczyk Peter Horbury. W 2005 roku model został poddany modernizacji. W 2010 zaprezentowano S60 drugiej generacji korzystający z rozwiązań stylistycznych prototypów S60 Concept i XC60 Concept.Sporo swobody mieli konstruktorzy na stylizację tego modelu. Szwedzka limuzyna z wcześniejszego eleganckiego auta, przeobraziła się w bardzo kuszący, dynamiczny i nowoczesny model. Z wykorzystaniem równie nowoczesnych modeli części volvo, sprawia wrażenie wręcz idealnego samochodu. Oryginalna całość, ale nie dla wszystkich, bo są tacy co zarzucają mu koreańską naleciałość i chiński podróbek. Nadwozie super wypadło, ale za to wnętrze daje wiele do życzenia. Ale tu się zbytnio rozczulać nad tematem nie będziemy. Podróżujący S60 siedzą na fotelach, które gwarantują doskonałą wygodę nawet na dłuższej trasie, ale okazują się słabo przystosowane do podtrzymywania ciała na zakrętach. Dla kierowcy oraz siedzącego obok pasażera wygospodarowano ogromną ilość przestrzeni, zaś pasażerom tylnej kanapy zaoferowano niewiele miejsca i na nogi, i na głowę. Z ciasnotą w drugim rzędzie siedzeń idzie w parze bagażnik, którego skromna pojemność pasowałaby bardziej do kompaktu niż limuzyny klasy wyższej. Prezes wożący walizkę z laptopem i całą masę powietrza nie powinien narzekać, gorzej głowa rodziny wybierającej się na urlop. Tutaj nawet ekonomiczne części volvo nie pomogły rozwiązać problem. Kierowanie szwedzkim modelem jest tym bardziej przyjemne, że układ kierowniczy dokładnie przekazuje ruchy kierownicą na koła, zaś układ hamulcowy przekonuje do siebie skutecznością zatrzymywania i łatwością doboru siły hamowania. Opisując zachowanie S60 podczas jazdy nie należy zapominać ponadto o opcjonalnym napędzie na obie osie, który wspomaga jazdę np. zimą oraz całej masie zaawansowanych systemów elektronicznych, które niejako myślą za kierowcę.Doczekaliśmy się także wielu komentarzy za i przeciw regeneracji i unowocześnieniu modelu. Swoje dostały także sprawy techniczne i motor samochodu. „S60 był dinozaurem i… jest nim nadal. Z tą różnicą, że w tej chwili to rasowy T-Rex z groźną miną i dumnym spojrzeniem. Volvo jeszcze nigdy nie było tak zadziorne”. Dużo komentarz mówi o tym modelu. Z drugiej strony nieco inny komentarz: „Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nowe S60 ma coś z Maserati. To porównanie dość absurdalne, bo czy widział kto szwedzkie kiszone śledzie na jednym talerzu ze spaghetti bolognese? Ale świat idzie do przodu, granice i różnice się zacierają. A dla S60 włoskie skojarzenia to komplement. Bo prezentuje się doskonale. I nie szwedzko”. Swoje słowa dostały także części volvo, które oczywiście zostały wychwalone i zadowalające klientów na całe pięć. A zatem powodzenia i przyjemności z jazdy!

piątek, 1 lutego 2013

Dwa w jednym czyli sztuka o jednym modelu.


    A gdyby tak w jednym modelu zawrzeć cechy aż dwóch? Co wynikłoby z takiej mieszanki, albo czy w ogóle miałoby to jakiś sens? Okazuje się, że ma to swoje uroki, dziś prezentujemy połączenie dwóch żywiołów w jeden. Proszę, oto wyniki eksperymentu.Model V40, bo o nim mowa, to konkurencyjność i przyciąganie nowych klientów poprzez poszerzenie swojej oferty. Zacznijmy od Volvo V40 R-Design. Auto już na pierwszy rzut oka odróżnia się od normalnej wersji. Wszystko za sprawą nietypowego koloru nadwozia o nazwie Rebel Blue. Jeżeli widzieliście prototyp C30 Polestar, to na pewno go skojarzycie. Nie jest to jedyny kolor, jaki można mu zaaplikować. Klienci mają do wyboru jeszcze sześć innych, ale tak naprawdę ten oddaje jego "buntowniczy" charakter. Poza tym wersja R-Design stoi na 17- lub 18-calowych felgach, ma podwójne końcówki wydechu oraz tylny dyfuzor. Poza tym wyróżnia go jeszcze jedna rzecz – części volvo, bo są oczywiście najlepsze. We wnętrzu również pojawiło się kilka zmian. W wersji z elektronicznymi zegarami mamy do wyboru trzy konfiguracje: Elegance, Eco oraz Performance. Tapicerka foteli została wykonana z czarnej matowej skóry z wytłoczonymi logotypami R-Design. Kierownica, dźwignia zmiany biegów, hamulca ręcznego oraz pedały zostały zmienione. A teraz zajrzyjmy pod maskę i co tam widzimy? Jedne z najnowocześniejszych i funkcyjnych silników marki, pięciocylindrowiec zdaje egzamin na najwyższą notę. Napęd na przednią oś też ma swoje dobre strony. Praca silnika na wysokim poziomie, nie zawstydza nawet rajdowca, a do tego napędzana i kontrolowana przez najnowszej generacji części volvo, a to już powinna być gwarancja najwyższej jakości.Za przenoszenie napędu w tym samochodzie odpowiada układ piątej generacji, czyli rozwiązanie o skandynawskich korzeniach. Auto bardzo ładnie radziło sobie na zaśnieżonych drogach dojazdowych. Prześwit był wystarczający, by nie zahaczyć o śnieżne koleiny, a dołączana tylna oś błyskawicznie wspomagała przód, gdy ten znalazł się w opresji. Musimy jednak mieć na względzie, iż nie jest to samochód terenowy. Spokojnie poradzi sobie z podjazdem pod zimowe kurorty, a latem pozwoli zjechać od czasu do czasu z utwardzonej nawierzchni na leśną trasę. Podczas zjazdów z górki wspomoże nas elektronika w postaci systemu HDC. Dzięki najnowszej technologii i wykorzystaniu części do volvo, można było uzyskać takową funkcję, bardzo zresztą przydatną i używaną dosyć często.To teraz pora trochę o cenach pomówić. Nie jest ona zbyt wygórowana, ale także nie jest powalająca jeśli chodzi o jej atrakcyjność. Ale z racji, że za napchanie dodatkami się płaci i za luksus zresztą też, to przyjmijmy, że odpowiada nam taka forma pieniężna. Zawsze to się z czasem zwróci na trasie i przy użytkowaniu auta. A i wymiana części volvo także nie pozbawi nas zasobów kieszeni. Jednym słowem, nic lepszego chyba nam się nie trafi.

Volvo Ocean Race – bardzo długa historia.

     Największe załogowe regaty dookoła świata cieszą się wielką sławą i zainteresowaniem niezmiennie już od ponad 10 lat. Co roku organizowane są zawody pod nazwą Volvo Ocean Race – dziś już impreza pod wielką rangą zapisała się w historii każdego prawdziwego żeglarza i miłośnika regat. Tym razem przypomnimy jak to było w roku 2005 podczas 17 edycji konkursu.Regaty rozpoczęły się 5 listopada 2005 roku wyścigami portowymi u wybrzeży hiszpańskiego portu Sanxenxo. Wyścigi składające się z kilkunastu etapów trwały ponad 17 miesięcy i co chwilę zbierały wiele przychylnych opinii. Żeglarze zmagali się nie tylko z wielkim żywiołem, ale przede wszystkim z własną słabością i czasem. Od rozpoczęcia regat, w 225 dni pokonali 31 tysięcy mil morskich i zawitali do nadmorskich miast w aż 5 kontynentach. Wszystko to pod czujnym okiem specjalistów, fachowców i doświadczonych w dziedzinie żeglarstwa i nawigacji morskiej.Wszystkie zmagania bacznie obserwowali dziennikarze i zainteresowani, powstało wówczas cała masa zdjęć i dokumentacji filmowej ze wszystkich etapów wyścigu. W celu przybliżenia polskim miłośnikom żeglarstwa klimatu tych największych światowych regat, Volvo Auto Polska zaprosiło do Polski Oskara Kihlborga, aby zaprezentował tutaj swoje zdjęcia dokumentujące poprzednie edycje regat. Zainteresowanie oczywiście było ogromne. „Moim zadaniem jest pokazać światu czym jest Volvo Ocean Race. To nie tylko rywalizacja pomiędzy jachtami, to także szczęście i smutek, pot i łzy, wysoka technologia i piękno natury. Chcę, aby moje zdjęcia odzwierciedlały to wszystko", powiedział Oskar Kihlborg podczas wernisażu w Warszawie.Załóg konkurujących było 8, każda z innym doświadczeniem, innymi pasjami i celami. Ale każdy chciał osiągnąć jedno – dotrzeć na metę w całości i w pełnym składzie i bez szwanku. Należy tu wspomnieć, że wyposażenie regat i ich załogi dostarczyła firma, która zapewniła także wyposażenie techniczne w postaci części volvo i reszty dodatków.Ocean Race to największe tego typu regaty dookoła świata. Z tej okazji korporacja stworzyła także specjalną, limitowaną edycję samochodów tejże marki. Powstałe wówczas wersje V70, XC70 i XC90 to prawdziwa esencja żeglarskiego ducha. Dlatego też stylistyka wyglądu i wyposażenie wnętrza nawiązuje ściśle do klimatu regat. To co je charakteryzuje to kolor lakieru i wykończenie wnętrza. A dla wyróżnienia tych konkretnych modeli zastosowano lakier w specjalnej barwie Ocean Blue Metalic. Dodatkowo także, wykorzystano używane wcześniej w regatach części volvo, które miały dodatkowo wzbogacić specyfikę całego auta.Ranga imprezy ogromna, zainteresowanie nie malejące, a nagrody i dyplomy niezmiennie napełniające uczestników radością i zadowoleniem. Do dziś dnia, odbywające się zawody dookoła świata nie maleją ranga i cieszą się coraz to większą popularnością.

środa, 30 stycznia 2013

Limuzyna w wersji osobowej.

 
   Mówi się, że limuzyna jest wyznacznikiem luksusu jeśli chodzi o rynek motoryzacyjny. Coś w tym jest, bo to wysokiej klasy samochód, cechujący się gracją, stylem i szykiem, nie do codziennej jazdy i nie na każdą okazję. Ale może być inny styl – zwykły osobowy samochód ale w stylu limuzyny i jej luksusu.Nowa wersja S60 wprowadzona na rynek przez Volvo, nabiera nowych barw. Mocno nachylona maska i opadająca ku tyłowi linia dachu mają zbliżyć auto stylistycznie do coupe. Nowa rodzina limuzyn Volvo ma więc bardzo dynamiczny charakter. Nie zapomniano jednak o właściwościach limuzyny. Na tylnej kanapie są trzy miejsca ukształtowane tak, żeby także pasażer siedzący pośrodku miał wyraźne trzymanie boczne, a więc i większy komfort jazdy. W nowej limuzynie jest także o 3 cm więcej miejsca przed kolanami. Trochę luksusu także dla kierowcy. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych części volvo, konsola zwrócona w stronę kierowcy znacznie ułatwia jazdę i koncentrację na drodze. Do tego dwa warianty zawieszenia – sportowe i komfortowe, zapewniają dodatkowy komfort i dyspozycję. Różnice między obydwoma rodzajami zawieszenia polegają głównie na rodzaju zastosowanych amortyzatorów oraz budowie ram pomocniczych.
Prawdziwą rewolucję przeszedł także silnik. W momencie uruchomienia produkcji dostępne będą dwa silniki – benzynowe i wysokoprężne. W pierwszym roku produkcji mają być wprowadzone kolejne 4 silniki. Tym razem będą dominowały jednostki benzynowe. W każdej produkcji producent ma zamiar wykorzystać najnowsze technologie i zastosowanie nowoczesności, przez co coraz częściej montuje się najnowocześniejsze modele i części volvo, aby tym samym zwiększyć atrakcyjność i dyspozycyjność samochodu.Nowością będzie także system ASC – nowej generacji system stabilizacyjny, który dzięki zastosowaniu czujników poprzecznego przechylenia samochodu poprawia prowadzenie samochodu podczas bardziej agresywnej jazdy, szybkiego pokonywania zakrętów. Kolejny system wspomagający to CTC, system kontroli trakcji w zakrętach, który przyhamowuje wewnętrzne koła, a dodaje mocy kołom znajdującym się na zewnątrz łuku. Oczywiście zastosowano najnowszej generacji części do volvo, które ostatnio cieszą się ogromną popularnością wśród mechaników na całym świecie. Serwisy autoryzowane także przyciągają swoją atrakcyjną ofertą, w której oferują najnowszej generacji części i dodatki do aut osobowych. A to z pewnością dobra wiadomość dla stałych klientów, którzy martwią się o stan techniczny swoich aut.Pierwsze wyprodukowane egzemplarze modelu S60 trafiły na rynek już w roku 2012, do Polski trafiło także wiele modeli, ale wciąż jeszcze szukają poparcia wśród polskich odbiorców. Może zbyt mała popularność sprawia, że nie są one tak rozpoznawalne i kupowane jak za granicą. Jednak za sprawą uniwersalnych i innowacyjnych części volvo, producent ma zamiar poszerzyć swoją ofertę i zwiększyć zainteresowanie i skuteczność sprzedaży nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

wtorek, 29 stycznia 2013

Wielkie wyprzedaże w salonach Volvo.

        Wraz z nadejściem Nowego Roku nadeszła także fala wielkich wyprzedaży, obniżek i przecen. Szał ogarnął nie tylko salony z odzieżą, ale także i w salonach samochodowych zanotowano wielki odsetek aut sprzedawanych po bardzo okazyjnych i promocyjnych cenach. Jest to wynik tzw. wietrzenia magazynów i pozbywanie się starych modeli, aby zrobić miejsce na te nowsze, lepsze i znacznie ciekawsze. Ale super promocje dosięgły także segment aut już z rocznika 2013. Oto kilka najciekawszych z marki Volvo.Wyprzedaż rocznika 2013 to na pewno bardzo kusząca oferta dla każdego klienta. Dodatkowo, do każdego nowo zamówionego modelu V60 z 2013 roku producent oferuje dodatkowy rabat. Ceny w każdej klasie aut osobowych oczywiście się różnią od siebie, ale także nie za bardzo wybiegają od tych ogólnie przyjętych norm. Oczywiście oferta nie będzie trwała wiecznie, ale tylko do wyczerpania zapasów magazynowych, a zatem jak ktoś zainteresowany, radzimy się pospieszyć. Oferta tańsza nawet o blisko 15 tyś zł, więc jest o co walczyć. Zniżek doczekały się także części volvo, które w pakiecie oferują salony sprzedaży autoryzowanej.Dodatkowe pakiety obniżone Premium zawierają specjalne oferty, a znaleźć w nich możemy między innymi: aktywne reflektory z układem oczyszczania lamp, układ wspomagający parkowanie tyłem, podgrzewane przednie fotele, elektrycznie składane lusterka zewnętrzne oraz samoczynnie przyciemniane lusterko wsteczne. W wersji dla wymagających dorzucają także czujnik deszczu przedniej szyby i uchwyt na zakupy w bagażniku. Te wszystkie dodatki w wersjo gratis, a w niektórych nowszych modelach także dodatkowo najnowsze uniwersalne części volvo. Koszt pakietu niezbyt wygórowany, ale dopłacić troszkę trzeba.Natomiast pakiet w wersji nieco bardziej okrojonej obejmuje inne cechy i dodatki: automatyczną skrzynię biegów, aktywne reflektory i układ wspomagania z dodatkowym turbodoładowaniem. Oczywiście opcja także w niepodważalnie niskiej cenie.Tyle ile istnieje wersji modelu V60, tyle samo mamy także okazji, wyprzedaży i oferowanych usług i dodatków. Do tej ostatniej wersji tj. Summum, oprócz pakietu dodatków, producenci dorzucają także serwis w autoryzowanych salonach w kompleksowej usłudze. A ponad to do zgarnięcia nawigacja, elektrycznie sterowane okno dachowe, kamera wspomagająca parkowanie tyłem i dodatkowo podgrzewane przednie fotele. Wersja okrojona z mniejszymi dodatkami ale równie atrakcyjna i przyciągająca uwagę. Do każdej z tych wymienionych jako specjalny gratis części volvo, zupełnie nowe i nieużywane.Jak widać warto czasem przystać i obejrzeć prezentowane i oferowane przeceny, bo akurat może trafić się niepowtarzalna okazja do zakupu wymarzonego modelu w supercenie i z dodatkami. A takie ciekawe oferty prezentują się nader miło i zachęcająco, jednak szybko ulęgają przedawnieniu. A Volvo czekać nie będzie, zatem do dzieła i na zakupy!

czwartek, 24 stycznia 2013

Elektryczne Volvo docenione.

O tym, że elektryczne Volvo jest niewątpliwie rewolucją na rynku motoryzacyjnym każdy już wie. Teraz tym bardziej staje się to oczywiste, bo właśnie model otrzymał prestiżową nagrodę i został doceniony wśród konstruktorów i sprzedawców tejże marki.„Zielony Samochód roku w Chinach” to nagroda wręczana prestiżowym projektom na corocznych szczytach i targach odbywających się w Chinach. Tym razem nagrodę wręczono na czwartym już szczycie chińskim nowych źródeł energii napędowej koncentrującej się na bezpieczeństwie samochodów elektrycznych.Według Freemana Shen, wiceprezesa Volvo Car Corporation oraz dyrektora na Chiny, dostarczenie elektrycznych dla miasta Szanghaj oraz uruchomienie testów drogowych w rzeczywistych warunkach, stanowi milowy krok dla korporacji w procesie promowania samochodów z napędem alternatywnym w Chinach. Wszystko to w ramach strategii firmy, która obejmuje optymalizację ekologiczną tradycyjnych silników spalinowych, a także rozwój samochodów hybrydowych typu plug-in oraz samochodów w pełni elektrycznych.W dziejach produkcji to niewątpliwie rewolucyjne podejście do problemu z napędem. Minimalizacja kosztów, ochrona środowiska i wygoda dla kierowców. Elektrycznym napędem cieszą się także części volvo, które również nagrodzone coraz popularniejsze stają się na całym rynku. Rozpoczęcie projektu testowego pomoże zbadać preferencje i zoptymalizować liczbę usterek i wypadków na drogach. Ponadto korporacja będzie w stanie zebrać więcej danych i parametrów z jazdy po chińskich drogach, a także informacje o zwyczajach chińskich konsumentów. Wiedza zdobyta podczas testów będzie służyła do dalszego ulepszania projektu. Badania będą również stanowić punkt odniesienia dla promocji pojazdów elektrycznych w Chinach oraz rozwoju nowej generacji pojazdów elektrycznych. W czasie trwania projektu producent będzie wspierał działania lokalnego samorządu we wprowadzeniu pojazdów elektrycznych poprzez wsparcie techniczne, budowanie infrastruktury, promowanie pojazdów elektrycznych, ubezpieczenie samochodów oraz coroczne przeglądy techniczne. Szwedzka marka przekaże również władzom swoje doświadczenia zdobyte w innych krajach świata.Wspomnijmy także, że na rynek wprowadzono   właśnie integralne z    elektrycznym   modelem   części volvo, które właśnie podbijają tamtejszy rynek motoryzacyjny. Robiąc wielki krok na przód, marka ma szansę na szybki i owocny rozwój w dziedzinie nie tylko produkcji, ale także a może i przede wszystkim w dziedzinie sprzedaży i marketingu. Ceny promocyjne, najwyższe atesty badań, zadowolenie klientów i sprawdzalność użytkowa dają na pewno wielką gwarancję dobrego stylu i materiału. A jak jeszcze przeanalizujemy inne części składowe projektu jak np. oryginalne i równie niepowtarzalne, bo nie istniejące w żadnym innym modelu, części volvo, otrzymamy całkiem miłą mieszankę wybuchową. Oby tylko szła na przód.

środa, 23 stycznia 2013

Jubileuszowe Volvo.

    
   Gonitwa produkcyjna wciąż trwa. Im więcej tym lepiej, im więcej sprzedanych modeli, tym większa satysfakcja producentów. W każdym kraju i w wielu salonach na świecie prowadzone są specjalne statystyki sprzedaży. Tak jak w belgijskiej fabryce Volvo w Gandawie. Dziś produkcja idzie z kopyta na przód, a fabryka świętuje wyprodukowanie 5 milionowego egzemplarza samochodu tejże marki. Produkcję w belgijskiej fabryce rozpoczęto w 1965 roku, a zatem sporo czasu upłynęło od okrągłej rocznicy.Tym jubileuszowym modelem korporacji okazuje się być V40, które opuściło bramy fabryki pod koniec grudnia 2012 roku. W czyje ręce trafiło, zostaje tajemnicą, ale nie to ma znaczenie. Fakt, że produkcja wciąż kwitnie i wydaje na świat coraz to więcej modeli, może przysporzyć producentom i przedstawicielom wielu powodów do radości i sukcesów. A jeśli jeszcze dorzucić do tego również jubileuszowe części volvo, to powodów do radości jest jeszcze więcej.Rok 2011 był rekordowy pod względem produkcji aut osobowych. Produkcja poszła w górę, a zaraz za nią także sprzedaż, co prawda w tych największych i najbogatszych krajach, ale można mówić o znacznym postępie i kroku w przód. Druga fala uderzenia jeśli chodzi o ilość produkcyjną to druga połowa 2012 roku. W zakładach belgijskich powstają aktualnie egzemplarze modeli Volvo XC60, które jest aktualnie najchętniej kupowanym produktem w całej gamie marki, a obok niego również V40/V40 Cross Country oraz S60. Pierwszym wytwarzanym w belgijskim zakładzie produkcyjnym Ghent samochodem było 120/Amazon. W latach 1965-69 łącznie wyprodukowano tam 26 307 takich aut.Prowadzenie takich statystyk sprzedażowych i produkcyjnych niewątpliwie ma znaczenie dla przyszłej produkcji i jakości marki. Lepiej wiedzieć ile i jakie modele są wyznacznikiem, gdzie najlepiej się sprzedają oraz jakie produkcje przynoszą większe zyski aniżeli straty. Takim badaniom poddawane są nie tylko modele aut osobowych, ale także i równie znaczące części volvo, bez których oczywiście jazda byłaby niemożliwa. A te także nadają statystykom wysokie noty. Jak się okazuje nie tylko jubileuszowe auto korporacji jest dziś w cenie, ale i jego części składowe i nośne.Należałoby się zatem zastanowić co stanowi najważniejszą składową sukcesu korporacyjnego. Na pewno duże znaczenie ma sprzedaż i jego produkcja, jednak wydaje się, że coś innego ma większy wpływ na popularność marki i jej sprzedaży. Otóż wysoka jakość produktu, jego funkcjonalność, estetyka i niemalejąca wciąż popularność na całym świecie. Jak dołożymy jeszcze do gwarancji sukcesu części volvo, które dziś są niezniszczalne i niezawodne, mamy oto cały plan sukcesu jaki osiągnęła korporacja.

wtorek, 22 stycznia 2013

Firmy motoryzacyjne i ich ambasadorzy.

Dźwignia handlu jest nieubłagana. Aby być na tzw. topie trzeba ciągle coś reklamować, być świeżym i otwartym na rynek, wciąż pokazywać nowe lepsze strony i znać się niewątpliwie na marketingu i jego drastycznych zasadach. Co zatem robią firmy motoryzacyjne aby podnieść swój image i wciąż doskonalić produkcję? Ambasador marki, to dosyć popularne zjawisko, nie tylko w branży motoryzacyjnej, ale i także każdej innej gałęzi handlu. Tak też i uczyniła marka Volvo, aby wypromować swój wizerunek i produkt doskonały.O „ambasadorach“ jest głośno, często też pokazują się publicznie, dzięki czemu logo producenta ma zapewnione regularne występy w mediach. Tym bardziej, że głównym obowiązkiem „ambasadora marki“ jest pojawianie się na premierach jako gość specjalny oraz obecność na bankietach promujących markę. Nic więc dziwnego, że wszyscy zabiegają o taki „staż”.To, kto będzie ambasadorem marki lub części volvo, nie ma większego znaczenia. Chociaż wiadomym jest, że sławna osoba przyciągnie większą rzeszę zwolenników. Firmy motoryzacyjne chcą promować określony styl życia i wizerunek, a zatem nie musi być to osoba ściśle związana z branżą motoryzacyjną. Każda z osób wybranych na „ambasadora“ czymś się wyróżnia i budzi określone skojarzenia. Kogo wybrały polskie oddziały? Jeśli chodzi o płeć, jest mniej więcej po równo - panie zostają „ambasadorkami“ równie często jak mężczyźni. Dzieje się tak zapewne z powodu rosnącego udziału kobiet wśród kupujących samochody. Jedno jest pewne, osoby wybierane na ambasadorów powinny utożsamiać się z wartościami ważnymi dla danej firmy i jej marki. A nie odwrotnie.
Volvo postawiło na równouprawnienie – „ambasadorami“ są Małgorzata Kożuchowska oraz Piotr Adamczyk. Lexus postanowił wyraźnie zaakcentować męski pierwiastek i na swojego „ambasadora“ wybrał Pawła Małaszyńskiego, który także prywatnie jeździ jednym z hybrydowych modeli. Ale to tylko jeden z licznych przykładów, że człowiek może być twarzą każdego produktu czy marki.Jakie są obowiązki ambasadora? Reklamować, promować i zachwalać, a wszystko to podpisując swoją własną osobą i doświadczeniem. Nawet promując części volvo, trzeba mieć grację i szyk, bo byle kto, nie przyciągnie tylu fanów, co osoba znana i lubiana.Obowiązki „ambasadora“ wykraczają poza codzienną jazdę samochodem. Umowa jest bardzo szczegółowa i dokładnie określa zakres jego obowiązków. Użytkowanie zostaje dokładnie wycenione przez specjalistów, a ustalona kwota zostaje wpisana do umowy. „Ambasador“ powinien “dokonywać czynności promocyjnych”, czyli korzystać z samochodu podczas wyjść na gale i bankiety, eksponować auto podczas pozowania do zdjęć oraz podkreślać podczas wywiadów i wypowiedzi walory użytkowanego pojazdu. W umowie można także znaleźć zapis, że „ambasador“ w miarę możliwości nie powinien eksponować swojego wizerunku na tle innych marek motoryzacyjnych. To samo tyczy się innych składowych auta, jak na przykład części volvo.Ale każdy ambasador ma swoje dobre i złe strony. Poza wiążącymi umowami i obowiązkami, czerpie również doskonałe korzyści. Dodatkowe pieniądze, większa popularność i rozpoznawalność. Dodatkowo firma motoryzacyjna w przypadku dobrze dobranej gwiazdy zyskuje popularność wśród grupy docelowej - fani zaczynają opowiadać o danej postaci i niejednokrotnie przywołują także markę samochodu. A oprócz tych faktów, dodajmy jeszcze, że ambasadorowie wzmacniają wizerunek pojazdu i jego markę.

czwartek, 17 stycznia 2013

Poważne inwestycje i spojrzenie w przyszłość.

Ciągle coś się dzieje, marka rozwija się i idzie do przodu, nawet pomimo straszącego kryzysu, można znaleźć drogi rozwoju i wzbogacenia. Codziennie marka Volvo dokonuje nowych inwestycji, odkryć i dobrze lokuje swoje kapitały, a to daje jej przewagę na rynku motoryzacyjnym i otwiera dobrą wizję na przyszłość.Najnowsze postanowienie, to inwestycja blisko 11 mld złotych na nową architekturę pojazdów i nową, innowacyjną rodzinę silników. Te działania mają na celu wzmocnienie pozycji tego niezależnego szwedzkiego producenta aut na rynku globalnym. Znaczna część projektów będzie realizowana w Szwecji, stanowiąc jedną z największych inwestycji przemysłowych w historii tego kraju. W planach marka ma również odtworzenie tak genialnych części volvo, że nie mają one prawa się zepsuć ani zardzewieć. SPA (Scalable Product Architecture) to elastyczna architektura produktów, która zostanie zastosowana w większości przyszłych modeli samochodów inwestującej marki. SPA obejmuje płyty podłogowe i inne części, które mogą być stosowane w pojazdach o różnej wielkości. Ale marka prowadzi także równoległy projekt nad zupełnie nową linią silników czterocylindrowych. Mają być wbudowane w środek maski, a montaż wszystkich układów napędowych i hybrydowych, ma się odbywać w zakładach w Szwecji. To niewątpliwie rewolucja w dziedzinie produkcji, zwłaszcza, że jest ona rozrzucona po całym świecie. Około 1/3 wszystkich inwestycji Volvo w Szwecji będzie przeznaczona na modernizację zakładów produkcyjnych. Największa planowana inicjatywa to budowa nowej fabryki karoserii w Torslanda, która zostanie ukończona w drugiej połowie 2013 roku. Opracowywanie nowatorskich produktów stanowi główną część szwedzkich inwestycji firmy: prace nad architekturą pojazdów i rodziną silników prowadzone są w centrum badawczo-rozwojowym w Torslanda w pobliżu Goteborga.Prawdziwą rewolucję przeżyją także części volvo, na które przeznaczono pewną pulę pieniędzy. Mają powstać prace nad unowocześnieniem i przekonstruowaniem ich w takim stylu, aby stały się niezawodne, jeszcze bardziej bezpieczne i nie powodujące samo zepsucia. Kilkumiesięczne prace mają doprowadzić to rewolucji pod względem części i dodatków do samochodów we wszystkich markach na całym świecie. I wszystko jest na dobrej drodze ku temu, aby marka stała się jedynym przodownikiem innowacyjności w świecie.Pierwszy model samochodu oparty na nowej architekturze to nowy model XC90, który ma pojawić się na rynku pod koniec roku 2014. Oczywiście ma zawierać wszystkie zmiany i nowości projektowe, w tym idealne części volvo, a to będzie pierwszy model testowy. I co z tego wyniknie, okaże się już za niecały rok.