piątek, 30 listopada 2012

Ile jest marki w marce oraz lek na całe zło.


      
             Fuzje pomiędzy dużymi firmami i korporacjami to rzecz normalna i nikogo dziś nie dziwi, natomiast wszelkie łączenia i zawirowania na rynku motoryzacyjnym związanym z przejmowaniem marek jednych aut przez drugie, to już sprawa znacznie bardziej skomplikowana. Wszystkie te zawirowania mają na celu obniżenie kosztów produkcji, zwiększenie sprzedaży i niestety rzuca się to dużym minusem na jakość i wygląd samochodów. Przez łączenie się marek, wprowadzanie zmian i modyfikacje, granice pomiędzy markami zacierają się, a naturalne walory aut umierają pomału śmiercią naturalną. Tak samo dziej się i z najpopularniejszą marką. Volvo już nie jest tym samym kanciastym autem co kiedyś, w którym kochały się miliony wielbicieli i wielbicielek. To już nie to samo auto.Wszelkie wprowadzane zmiany pomału przenikają we wszystkie marki i modele. Dziś skupimy się na V50, który chyba najbardziej odczuł wpływ innych marek i niestety dużo na tym stracił. To, co łączy wiele marek pojazdów to wspólna płyta podłogowa, podobne silniki wysokoprężne i niewiele różniące się wyposażenie wnętrza. Niegdyś prestiżowe auto V50 zadebiutowało na rynku w 1995 roku, wtedy jeszcze posiadała sto procent Szweda w szwedzkiej produkcji. Z biegiem lat i z czasem modernizacji już coraz mniej przypominał rodzima szwedzką produkcję. Nawet części volvo odbiegały znacznie od tych tradycyjnych. Produkcję przeniesiono do holenderskiej fabryki, z czasem spadł też poziom bezpieczeństwa w aucie. Pomału V50 traciło na swojej wartości i borykało się z licznymi technicznymi problemami. Z uwagi na niszczenie marki postanowiono z powrotem wrócić do rodzimej produkcji i wszczepić w model jak najwięcej szwedzkich genów. To miało uratować życie V50 na rynku.Rozpoczęto renowację i przywracanie do życia. Nowe zupełnie części volvo pochodzące tylko i wyłącznie ze szwedzkiej fabryki trochę podrasowało stan techniczny pojazdu. Bez żadnej ekstrawagancji i wysilenia, bez przerostu formy nad treścią, a do tego z wielką klasą i dumą - tak rodził się nowy wygląd V50. Z czasem prawdziwy Szwed powrócił i tchnął nowego ducha w zraniony i styrany model. Tak oto odrodził się zupełnie nowy i niepowtarzalny Szwed w Szwedzie, ze szwedzkiej fabryki.St0 procent rodzimej produkcji.Powróciło wysokie bezpieczeństwo,mocny silnik z turbodoładowaniem i praktyczne, mocne i wytrwałe części volvo ,sprawiło, że model V50 powrócił do łask i odzyskał swoją dawną świetność.Lekiem na całe zło może być bez wątpienia powrót samochodów do rodzimych produkcji. Należy się zastanowić co jest ważniejsze – wysoka sprzedaż czy wysoka jakość sprzedawanych produktów. Bo kto by chciał kupić model ze znanej marki, w którym z tejże marki nie ma praktycznie nic?Silnik od Francuzów ,zawieszenie od Niemców,ale.....Szwed i tak nada pozostał Szwedem.I nic,nawet zaokrąglone linie cz cieplejsza stylizacja wnętrza nie są w stanie tego zmienić.Volvo V50 to nadal rasowe,zdystansowane auto które po bliższym poznaniu fantastycznie przyciąga jak magnes.



czwartek, 29 listopada 2012

Czy da się oszukać alkomat Volvo.

  
       Nie dziwi nas już nic w nowościach motoryzacyjnych. Producenci dodają co chwilę jakieś udziwnienia i dodatki jak z kosmosu aby tylko przyciągnąć do siebie klienta. A to silnik z turbodoładowaniem, a to elektryczny kluczyk, a to czujniki i elektryczne otwieranie drzwi, nośniki, światła i hamulce – wszystko aby tylko ułatwić kierowcy jazdę i zapewnić stuprocentowy komfort. Wiele marek i wiele modeli ma cechy wspólne, coś je łączy, są niektóre niemalże identyczne. Ale jest jeden model, który wyróżnia się spośród innych czymś specjalnym. Volvo prowadziło już wiele różnych zabiegów na utrzymanie klienta, ale to co stworzono w modelu V60 to niebywały fenomen. Co tak odróżnia go od innych superwypasionych samochodów? Alkomat. Fajne i funkcjonalne rozwiązanie. Piłeś? Nie pojedziesz. Nie ma na to rady. Jednak jak życie pokazuje w każdym systemie są jakieś wady, które łatwo można obejść, kiedy tylko się wie w jaki sposób.Elektroniczny i stały alkomat w modelu V60 przeszedł liczne testy z udziałem policji, aby tylko sprawdzić czy można system jakoś oszukać, obejść lub trochę się z nim podroczyć. Czy pijany kierowca ma szansę odpalić samochód i pojechać? Zobaczmy jakie były wyniki testów i analiz.Prosty sposób działania elektronicznego alkomatu pozwala na rozszyfrowanie stanu upojenia kierowcy. I zadecydowanie czy pojedzie dalej czy nie. Dzięki nowoczesnym technikom i czujnikom oraz zamontowaniu części volvo, możliwe było wprowadzenie tego systemu w życie. Kiedy kierowca wsiada za kierownicę, przed odpaleniem silnika musi dmuchnąć w bezprzewodowy alkomat, który aktywuje się zaraz po otworzeniu drzwi do auta. Nie ma możliwości nie dmuchnięcia, gdyż silnik połączony z alkomatem bez testu nie odpali. Kierowca dmucha przez 5 sekund w wymienny ustnik, a wynik pomiaru wskazuje na wyświetlaczu za pomocą trzech diod jaki jest stan trzeźwości. Działanie jest proste. Wydychane przez kierowcę powietrze jest wtłaczane za pomocą małej pompy do ogniwa paliwowego. Jeśli znajdą się w nim cząstki etanolu – ogniwo paliwowe zareaguje. Jeśli promili w wydychanym powietrzu jest za dużo, alkomat nie pozwoli na uruchomienie silnika. Dzięki zastosowaniu części volvo, urządzenie oblicza promile i analizuje wynik.Zatem czy uda się oszukać system? Otóż nie, ponieważ alkomat zabezpieczono przed wszelkim oszustwem. Na pewno nie zadziałają zewnętrzne czynniki powietrza, ewentualnie jak ktoś zupełnie trzeźwy dmuchnie. Ale czy zawsze takowa osoba jest w pobliżu? Nie uda się także majstrowanie przy systemie, gdyż jest on tak ukryty pod maską, aby żadne działanie nie miało wpływu na wynik testu. Być może znajdzie się ktoś, kto będzie próbował przy użyciu jakichkolwiek narzędzi czy specjalistycznych części volvo uruchomić silnik i oszukać system. Ale szkoda trudu i zachodu bo można rozwalić sobie całkowicie system elektryczny.Wynik testu sygnalizują trzy diody: zielona, oznacza 0,0-0,1 mg/l alkoholu i zezwala na uruchomienie silnika. Żółta to zawartość na poziomie 0,1-0,2 mg /l alkoholu. Również w tym przypadku silnik może zostać uruchomiony, ale kierowca otrzymuje ostrzeżenie, że nie powinien teraz prowadzić. Najrozsądniej byłoby zaczekać, aż poziom alkoholu się obniży. Czerwona dioda, to już ponad 0,2 mg /l alkoholu i zakaz jazdy. Silnik niestety nie zostanie uruchomiony i nic go już nie uruchomi. Pozostaje zatem czekać aż wytrzeźwiejemy i potem szerokiej drogi!A zatem drodzy użytkownicy, nie ma co się starać, systemu nie oszukamy, choćby nie wiem co i jak. Brawo dla Volvo za pomysłowość i ochronę innych kierowców. Życzymy sobie takich rozwiązań także w innych modelach i upowszechnieniu alkomatów.

środa, 28 listopada 2012

Jeden krok na przód i sukces murowany.

        Każdy jest inny, każdy wygląda inaczej i ma w sobie to coś, co przyciąga oko. Ma siłę i klasę, inny zaś sportowe zacięcie i pazur w wyposażeniu wewnętrznym. Ale każdy ma wysoki poziom bezpieczeństwa i estetycznie wygląda. A jaki jest model S60 z pakietem R-Design? Kolor czerwony zawsze przyciąga, ale ten, wyrazisty i krwisty prezentuje się niebywale uroczo i genialnie radzi sobie na każdej drodze. Volvo kolejny raz pokazuje klasę i kunszt w swojej dziedzinie.Dlaczego model jest tak dobry i tak nieprzewidywalny? Bo celem jego stworzenia była właśnie doskonałość. Przejściowe kłopoty marki popchnęły konstruktorów do stworzenia czegoś specjalnego, co wyciągnie firmę z opresji. I tak się stało. Bez żadnego potknięcia, bez minimalnych błędów i oporów powstał owy model, z lekką nutką sportową. I już od samego początku spotkał się z ogromną sympatią i popularnością.Nie trzeba wspominać, że S60 prezentuje się znakomicie. Piękna i stylowa sylwetka, kompaktowe rozmiary, proporcje idealne do gabarytów, obrotowa bryła i najnowsze solidne części volvo. Wszystko na wielki plus. Tutaj nic nie może porazić i zniechęcić, ewentualnie cena może lekko odepchnąć, ale szybko do niej wrócimy. To, co zachwyca w modelu najbardziej to jego opływowa sylwetka i idealne kształty. Po kilku przeróbkach i unowocześnieniach, model może z powodzeniem konkurować z silnymi niemieckimi markami. Dodatkowo, kolor czerwony z racji tego, że jest mocny i soczysty, nie do każdego modelu pasuje, na tym zaś prezentuje się wyśmienicie, a inny kolor wręcz psuje jego wygląd.Stan techniczny doskonały tak samo jak doskonałe są jego części volvo. Nierdzewne, niezniszczalne i niezawodne. A to wielki plus w dziedzinie motoryzacji. Wygląd wewnętrzny to również jedyna w swoim rodzaju sztuka. Solidne wykończenie z solidnie zrobionych materiałów dają gwarancję najwyższej jakości. Kiedy kierowca siądzie za kierownicą, czuje i wie, że siedzenie stworzono właśnie dla niego. Wygodne i wpadające fotele, z pełną automatyzacją regulacji, sportowe fotele dają ową możliwość. Dwukolorowa tapicerka, środkowa konsola skierowana ku środkowi. Kierownica wręcz sama dopasowuje się w każdą dłoń, pełnego minimalizmu zegary nadają dodatkowo gracji i estetyki.S60 pomimo swojego pięknego kształtu i lekkiego odniesienia do sportowych modeli, posiada inne predyspozycje. Mocne turbodoładowanie napędzane elektrycznymi dodatkami takimi jak np. części volvo, to moc, siła i ostry pazur. Niebywale uzdolniony model z dynamicznym poruszaniem się na drodze i pięknym wyglądem. To jest coś!W tej wersji model otrzymał jedną dodatkową opcję, wyciszenie wnętrza pojazdu. Opcja w pakiecie podstawowym za niewielką dopłata, co przy takiej cenie, jest niemalże nieodczuwalna. A dodatek wyciszający to ogromny komfort jazdy na długich trasach i dla wrażliwych uszu. Doskonale się sprawdza także przy przewożeniu dzieci i maluchów.Ale żeby nie było tak kolorowo, jest kilka minusów. Spalanie. Model S60 chłonie jak smok. Choć dynamika pochłonie Cię lekkością poruszania się po drodze, to jednak trzeźwo patrz na liczniki i poziom spalania, bo zatracisz się w czeluściach kosztów. Do tego dojdzie jeszcze dosyć spora cena za sztukę, nawet tę używaną nie jest łatwo nabyć w okazjonalnej cenie. Ale po raz kolejny dowiadujemy się, że za coś naprawdę dobrego i pięknego, niestety musimy słono zapłacić. Ale na pewno warto. Komfort jazdy i radość z kierowania – bezcenna. To chyba jedyne Volvo, które emanuje taką radością z życia i użytkowania.

wtorek, 27 listopada 2012

Nowa jakość Volvo i bliźniak nie zawsze dobry.

 
    Rok 2011 obfitował w wiele wydarzeń, zarówno historycznych jak i ekonomicznych. Wahania wskaźników zatrudnienia, wysoka stopa bezrobocia, migracje społeczeństwa w krajach Europy i Unii Europejskiej. Gorąca fala kryzysu i w każdym kraju inne nastroje społeczne. Każdy kraj inaczej przyjął spadek gospodarczy i falę zagrożeń społecznych. Ile krajów, tyle metod radzenia sobie ze złym poziomem gospodarczym. Zatrzymajmy się przez chwilę przy kraju niezwykle bogatym, którego wydawać by się mogło, że żadne bezrobocie ani kryzys ekonomiczny nie dosięgał.„Wzrost gospodarczy jest wysoki, finanse publiczne mamy silne, spada bezrobocie. To daje nam przestrzeń do reform”. Szwecja umie radzić sobie z takimi sprawami, co bardzo widocznie przekłada się na przemysł i produkcję w branży motoryzacyjnej. Szwedzi doskonale wiedzą jak zarządzać swoimi aktywami i rozwijać międzynarodową produkcję. Dziś Volvo to potęga na rynku światowym.Niegdyś marka weszła w spółkę z firmą Mitsubishi. Japońska marka słynie z produkcji doskonałych samochodów o charakterze sportowym. Pewnego razu losy dwóch marek splątały się w jedno, a z ich połączenia i wspólnych działań powstało nowe dzieło, do dziś charakterystyczne i rozpoznawalne na rynku – model V40. Bliźniacza wersja Mitsubishi Carisma nie wiele odbiega od swojego brata. Poza tym, że posiada w swoim wyposażeniu oryginalne części volvo, wyprodukowane w rodzimym kraju. Wspólna płyta podłogowa, te same jednostki napędowe powstałe w jednej fabryce. Niestety to co psuje wizerunek to wysoka awaryjność pojazdu i niska jakość wykonania. Bywa i tak.Już w 2004 roku model V40 zyskał ogromną popularność. Cechował się atrakcyjną stylistyką z bogato wyposażonym wnętrzem, dobre i solidne jednostki napędowe i to co jest rzeczą najważniejszą – wysoki poziom bezpieczeństwa, ale to już dziwić nie powinno. Do tego dochodzą jeszcze atrakcyjne ceny jak na tamte czasy i za taki sportowy model. Niewątpliwie przyciągało to wielu klientów. Części volvo wymienne i nieszkodliwe dla środowiska również zyskały wysoką popularność.Pomimo wysokiej popularności i ogromnej wówczas produkcji, niosło to za sobą wiele skutków ubocznych. Ponieważ zaczęto produkcję na skalę masową, wiadomo, że spadła jakość i spadły standardy produkcji. Teraz części volvo i modele szły już na tzw. masówkę, a nie jakość i wydajność pojazdu. Bo skoro produkujemy dla mas, nie będziemy zważać na jego jakość czy zastosowanie. Ma być dużo, nie koniecznie dobrej jakości. Szybko rozniosła się fama felernego wyposażenia i tandetnego wykończenia. Liczne reklamacje i złe oceny dały producentom do myślenia. Marka się z biegiem lat wybroniła. Co chwilę przeprowadzano wiele modernizacji i usprawnień, aż pod koniec 2009 roku model V40 doprowadzono do stanu niemalże idealnego. Niestety spadek popularności i zainteresowania modelem znacznie obniżył koszta produkcji i zakupów. Coraz mniej chętnych, coraz mniejsza produkcja, aż wreszcie zaprzestano produkować nawet te zmodernizowane modele V40.To co pozostało w miarę dobre z produkcji to części do volvo, przenoszone z wielu modeli do innych. Zachowano ich wysoką jakość i zapotrzebowanie na produkcję. I pomimo tego, że niegdyś model cieszył się ogromną popularnością, a poprzez swoje liczne wady z czasem znalazł więcej przeciwników niż zwolenników, to jednak zapamiętamy go jako fajny sportowy model bliźniaczy marki japońskiej. Coś innego zawsze zostaje w pamięci.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Ekonomiczne stylizacje Volvo.

                To, co dziś pchnie świat w kierunku rozwoju i ciągłego doskonalenia to globalizacja, narzucająca coraz to nowe wartości i perspektywy. A co za tym idzie współczesność zaczyna ograniczać siebie i swoje podstawowe wartości. Oszczędność, spadek zatrudnienia, mniejsze zapotrzebowanie na wysokie dobra. Spada pomału także zainteresowanie dobrami motoryzacyjnymi. Niestety, coraz mniej chętnych do zakupu nowych aut, sprawia, że nie dzieje się dobrze w produkcjach i korporacjach. Dążenie do ograniczenia kosztów produkcji powoduje to, że współczesne samochody mają coraz więcej cech wspólnych. A co za tym idzie spadają wówczas koszta utrzymania auta.Jednak nie każda korporacja dąży do ograniczenia kosztów, a przynajmniej nie w ten sposób. Volvo poszło krok dalej i zastosowało wiele nowych technik w produkcji najnowszych modeli. Na ten przykład model S40, który na rynek europejski trafił w 2004 roku, więc wcale nie jest taki już młody. Chociaż  posiada cechy wspólne  z innymi „braćmi” motoryzacji – płyta podłogowa  taka  sama jak w Focusie czy Maździe, to jednak ma coś, co znacznie odróżnia  go od reszty. Imponuje  układem  kierowniczym, rozwiniętym  systemem  hamowania, który  sam  wykrywa niebezpieczeństwo i automatycznie hamuje, nowoczesne i ekonomiczne części volvo.  To odróżnia model od pozostałych.Regularne kształty, stylizacja w klasie najwyższej, ekonomiczne spalanie, nieco mały i za mały bagażnik, ale nie to jest w S40 najważniejsze. Chociaż brakuje miejsca na stopy i kolana na tylnych fotelach pasażerów, a opadająca linia dachu ogranicza ilość przestrzeni nad głową, to jednak stylizacja wewnętrzna ma to coś w sobie. Weźmy jednak pod uwagę, że model nie jest zwykłym pasażerskim samochodem, lecz posiada domieszki limuzyny, a to znacznie zmienia jego status pasażera. Za to pasażerowie na fotelach przednich posiadają ogromny komfort, wygodne siedzenia i ogromny zakres ich regulacji. Cóż, coś za coś. Atrakcyjne wnętrze i nie mniej ciekawy  wygląd zewnętrzny. Zastosowanie części volvo do stanu technicznego się wiele przyczyniło. A ten zaś, nie ma sobie niczego do zarzucenia.Na najwyższym poziomie stoi nie tylko wygląd i stylizacja, ale także cały system i oprogramowanie pojazdu. W pełni zautomatyzowana elektronika pozwala na wyższy komfort jazdy dla kierowcy. Ergonomia oraz czytelność poszczególnych wskaźników, wszechstronna konsola, automat skrzyni biegów, elektryczne czujniki, automatyczne strojenie audio i video, chciałoby się westchnąć z dumą i  wrażeniem. Części volvo sprytnie wykorzystano do usprawnienia nagłośnienia i systemu grzewczo – chłodniczego, co znacznie podwyższa walory techniczne auta.Nie można powiedzieć, że model S40 jest jedyny w swoim rodzaju, ale niewątpliwie przyciąga fanów i zwolenników komfortowej jazdy i charakterystycznego wyglądu. Do tego dochodzą także dosyć dobre raporty spalania i zużytkowania silnika. Ekonomiczna jazda, to mniejsze zanieczyszczenie środowiska, a do tego mniejsze zużycie paliwa i oszczędność w portfelu. Pod warunkiem, że nie szalejemy i nie zużywamy bezsensownie stanu technicznego. Dzięki temu oszczędzimy nie tylko na paliwie, ale i wymianie technicznej części do volvo. A przy dzisiejszym stanie dróg i szybkiej jeździe to dosyć ważny aspekt.I na koniec jeszcze jeden ważny fakt – cena. Nie należy ona do tych najniższych ani nawet przeciętnych, cóż, jednak jeśli chcemy mieć klasę i styl, to i zapłacić musimy nieco więcej.

niedziela, 25 listopada 2012

Sportowy wynalazek Szwedów.

      Nowości, nowości i jeszcze raz nowości – na to niewątpliwie czekają fani i miłośnicy motoryzacji w Nowym Roku. Ale na niektóre nowe auta nie trzeba czekać aż do przyszłego roku, już dziś Volvo prezentuje swój najnowszy wynalazek – S60 Polestar Concept. Szwedzki sportowy model budzi wiele emocji, zainteresowanie, ciekawość i ogromną chęć poznania go od wewnątrz. A zatem przedstawiamy sportowe arcydzieło.Z reguły wygląd zewnętrzny aut sportowych to jeden wielki przepych, bogactwo i dużo zbędnych drobiazgów nie zawsze dodających uroku. Głośny silnik, duża moc i szybkie przyspieszenie, warkot i jeden wielki hałaśliwy pojazd. Nie tym razem. W tym przypadku mamy do czynienia z wersją bardzo subtelnego sportowego przepychu. Pojawia się tu pewien paradoks, gdyż stworzono na razie jeden model pokazowy i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie będzie ich więcej. Model stworzono do celów promocyjnych i typowo pokazowych, który jeździ po całym świecie prezentując najlepsze strony marki. To, czy auto rzeczywiście jest najlepsze i najpiękniejsze okaże się po przeprowadzeniu testów i przeanalizowaniu dokumentacji technicznej. Dziś nie ulega wątpliwości, że jest to wynalazek w dziedzinie aut sportowych. Części volvo, oczywiście w pełni sportowe, bo inne by się w tym przypadku nie sprawdziły, zdają swój egzamin na sześć. A co z danymi technicznymi i parametrami? Zapowiadają się całkiem ciekawie.Zmodyfikowany silnik, 580 KM, 575 Nm. momentu obrotowego, turbodoładowanie i maksymalne przyspieszenie do 100km/h, a do tego ciche brzmienie i zero nieznośnego spalania i zanieczyszczania środowiska. Sportowe części volvo zmniejszają emisje spalin do minimum, dzięki czemu poza sportowym pazurem mamy także auto w pełni ekologiczne. Napęd na wszystkie koła za pomocą 6 biegowej manualnej skrzyni biegów, do tego zawieszenie sportowe, mocniejszy system hamulcowy, a także nowoczesne 19 calowe felgi z najlepszymi oponami. A do tego na deser maksymalna prędkość, z łatwością osiągalna to 300 km/h. Efekt bardzo imponujący.A i wygląd wewnętrzny niewiele się wyróżnia. Prosta obudowa z kolorem stonowanej szarości, prosta deska rozdzielcza i elektryczne odpalanie świateł. Kilka małych skrytek, jeden większy schowek i jak na sportowy charakter przystało spory dosyć bagażnik. Niewidoczne gołym okiem części do volvo sprytnie ukryte w ramach obicia. Majstersztyk w swojej dziedzinie po prostu. A z zewnątrz, poza zgrabnym „tyłeczkiem” niczym nie przypomina sportowego auta, no chyba, że bardzo się uważnie przyjrzeć to znawcy i specjaliści od motoryzacji zauważą aspekty sportowe.Z zamysłu model miał być stworzony na cele wyścigowe. Po zaprojektowaniu auto miało trafić prosto na tory wyścigowe i brać udział wyłącznie w celach komercyjnych. W miarę produkcji, potrzeb i zamysłów, plany się nieco zmieniły. Jedyne co pozostało z charakterystyki wyścigowej, to specjalistyczne części volvo w celach typowo wyścigowych.
Patrząc na model aż żal pomyśleć, że póki co będzie on modelem wystawowym i wyłącznie do podziwiania i oglądania. Aż chciałoby się wsiąść do środka i ruszyć na podbój naszych dróg. To, co na razie pozostaje w strefie marzeń, miejmy nadzieję, że spełni się i w rzeczywistym świecie będzie nam służyło. I to już całkiem niedługo.

piątek, 23 listopada 2012

Volvo-Modele z lat 90tych.

  

   Każda epoka kiedyś się kończy, ale nie pozostawia tylko spuścizny. Zapisuje się cechą charakterystyczną w kartach historii, do której my później wracamy z sentymentem lub fascynacją. Każde dziesiątki lat niosą za sobą coś specyficznego. Lata 80-te to charakterystyczne stroje, fryzury i szalona muzyka królująca na prywatkach, lata 60-te to niepowtarzalny styl zarówno w dziedzinie mody, nowe stylizacje i szalone ekspresje muzyczne czy hipisowskie uniesienia. Ale nie tylko w dziedzinie muzyki czy mody coś się zapamiętuje i zmienia. Także w branży motoryzacyjnej mamy kilka przełomów. Dziś wspomnimy o minionych latach 90-tych i funkcjonowaniu w nich bezpiecznych modeli samochodów.Każda marka, nie tylko kultowe Volvo posiada coś, czym się z tłumu wyróżnia. W przypadku naszej ulubionej jest to bezpieczeństwo, jednak czy zawsze takie było? Mówi się, że auta z lat 90-tych są dobre i tanie, a dlaczego są tanie i czy na pewno są dobre? Zdecydowana większość samochodów z tego okresu to tzw. „jeżdżące trumny”, które z bezpieczeństwem nie mają wiele wspólnego. Bezpieczeństwo jakie mogą zapewnić to nie zawsze sprawna poduszka powietrzna i zacinające się pasy bezpieczeństwa.W szerokiej gamie marek samochodowych i modeli z lat 90-tych ciężko będzie znaleźć pojazd zapewniający odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Każde z nich posiada kilkuletnią historię, wiele przebytych kilometrów i tysiące zużytych części volvo i nie tylko. Segment premium, dotychczas uważany za wzór wszelkich cnót i wartości jakości najwyższej, nie prezentuje niczego na poziomie. Kiedyś nawet przeprowadzono testy s[sprawnościowe, aby znaleźć pojazd spełniający podstawowe kryterium bezpieczeństwa. Chyba nic nie znaleziono. Może jedynie parę modeli marki naszej ulubionej, która do dziś cieszy się wysoką popularnością i najwyższym poziomem jeśli chodzi o komfort i bezpieczeństwo podczas jazdy. Oceniono, że sprawnie działające części volvo, poza pasami bezpieczeństwa i innymi elementami, same są w stanie zapewnić techniczne bezpieczeństwo.A jak sprawa wygląda z innymi markami i modelami? Mercedes, BMW czy Audi A4 – gdybyśmy tu przeprowadzili testy bezpieczeństwa i testy zderzeniowe, wyniki byłyby żenujące. Chociaż wiele modeli nie zasługuje na miano dobrego samochodu, to jednak nie oznacza to, że modele z lat 90-tych to całkowite pozbawione bezpieczeństwa pojazdy. Niektóre modele z tych lat zdecydowanie przewyższają swoich konkurentów.Czym zatem charakteryzują się modele z lat 90-tych? Na pewno wyglądem, swoistą stylistyką, cechy charakterystyczne do dziś rozpoznawane są przez ulubieńców motoryzacji. Nie wszystko jednak musi być na wysokim poziomie, nawet jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Dlatego wciąż coś się zmienia, coś się ulepsza i trwają prace nad coraz bezpieczniejszymi modelami samochodów. W przypadku Volvo, które od początku swojego istnienia zasługuje na miano aut bezpiecznych, nie zawsze takim było. Wiadomo, że usterki czasem się zdarzają, ale z biegiem lat i wprawa w tworzeniu nowych modeli i bezpieczeństwo podniosło swój poziom i najwyższe kwalifikacje. Dziś możemy z lekkim sercem stwierdzić, że jeśli jeździmy tym modelem tejże właśnie marki, możemy być spokojni o swoje i pasażerów bezpieczeństwo. I to nie tylko dzięki pasom czy poduszkom lub innym udogodnieniom. To także techniczne bezpieczeństwo instalacji, części volvo czy innych wewnętrznych atrybutów.Bo nie zawsze to co stare i kultowe, jest dobre w czasach dzisiejszych. Może ładnie wyglądać, lecz nie koniecznie dobrze służyć.

czwartek, 22 listopada 2012

Volvo i podatek VAT.

  
    Z czym może kojarzyć się Nowy Rok? Na pewno z jakimiś nowościami, zmianami i postanowieniami. To dobra okazja do tego, aby coś zmienić na lepsze, coś postanowić i postawić sobie jakieś wytyczone cele. Wejście w Nowy Rok to także dobra okazja do przyciągnięcia klientów promocjami i nowościami w świecie motoryzacji. Nie inaczej postąpiła nasza marka Volvo, która wchodząc w kolejny rok zaoferowała swoim klientom coś specjalnego.Nowy Rok to specjalna oferta dedykowana przedsiębiorcom. Od stycznia każdy przedstawiciel biznesu będzie miał możliwość zakupienia pojazdu specjalnego, tzw. bankowozu typu C. Taka promocja i rozwiązanie okazuje się być dobrą alternatywą dla klientów z działalnością gospodarczą, którzy chcą skorzystać z pełnego odliczenia podatku VAT. A takie odliczenie można będzie uzyskać od nabycia samochodu, ale także z otrzymanych faktur za leasing i zakup paliwa.Czym kierowała się korporacja wprowadzając taką dosyć nietypową ofertę? Odpowiedzi na pytanie udzielił dyrektor marketingu w Volvo Polska Mariusz Nycz. Jak określił korporacja wyszła naprzeciw potrzebom przedsiębiorców, którzy zrezygnowali z zakupu samochodu do firmy w momencie wycofania „kratki”. A tak, dzięki nowej ofercie i propozycji producenta każdy przedsiębiorca, który zakupi bankowóz i będzie go wykorzystywał w ramach swojej działalności może skorzystać z pełnego odliczenia VATu. Według specjalistów to dobra oferta i doskonałe rozwiązanie komunikacyjne w firmach. Ale do części składowych odliczenia będą także wchodziły inne drobiazgi, takie jak np. części volvo czy techniczne dodatki.Bankowóz, jak może wskazywać nazwa, nie ma nic wspólnego z jeżdżącą np. kasą czy bankiem. Zakup takiego samochodu wiąże się z przeprowadzeniem kilku drobnych modernizacji, które są konieczne do wskaźników, ale nie wpłyną na wygląd wewnętrzny czy stylistykę pojazdu. Aby auto zostało uznane za owy bankowóz, należy wyposażyć go w immobiliser, poza istniejącym musi mieć także dodatkowy alarm, system transmisji alarmu, a także specjalny pojemnik. Inny wymóg to specjalistyczne części volvo zamontowane w bagażniku na wypadek ewentualnych potrzeb technicznych. Takich wymogów potrzebuje polskie prawo aby zarejestrować auto jako bankowóz. Jest także jedno ale, otóż tymi samochodami nie mogą być auta wyposażone w instalację gazową, gdyż podatek odlicza się za tankowanie paliwa, a nie gazu.Takie specjalistyczne auto można zakupić, ale także przerobić w miarę oczywiście własnych środków. Nie musi to być zupełnie nowy pojazd, należy jednak pamiętać, że jedną z norm bankowozu jest wymiana części volvo na nowe lub specjalnie na te potrzeby przystosowane. Taki podatek VAT może odliczyć każdy przedsiębiorca, który posiada odpowiedni bankowóz i będzie go używać w ramach swojej działalności gospodarczej. Pamiętać trzeba także o tym, że poza licznymi plusami po wdrożeniu projektu w życie, przeróbka auta lub koszta kupna nowego wcale nie należą do tych najniższych.

środa, 21 listopada 2012

Modelowe przykłady w roku 2013.

  
    Nowy rok już niedługo, stary trzeba podsumować i zamknąć, a więc potrzeba czegoś nowego, aby wejść z impetem w to, co nowe i jeszcze nieznane. I na takie różne nowości klienci czekają z wielką niecierpliwością. A zawsze wraz z nadejściem nowego roku, nadchodzą także nowe i zmienione pozycje. Tym razem na rok 2013 marka Volvo proponuje nowy silnik D3 o mocy 136 KM oraz limitowaną wersję XC60 Inspiration. Ale to jedna z pozycji szlagierowych, mających promować markę, o innych nowościach i zmianach mówi się niewiele.Nowy silnik wysokoprężny o pojemności 2 litrów z 5 cylindrami i turbosprężarką będzie posiadał moc 136 KM i maksymalny moment obrotowy na poziomie 350 NM. Nowe D3 dostępne będzie dla klientów z wersją ręczną i automatyczną skrzynią biegów. Nowe silniki otrzymają także inne modele, takie jak np. S60, V60 czy V70. Nowe okazać się mogą także części volvo, bo jak wymieniać to wymieniać wszystko, aby polepszyć i unowocześnić to co najlepsze. Dodatkowo najnowsze silniki będą wyposażone w redukcję spalania, co przyczyni się do ekologicznego jeżdżenia i ochrony środowiska. Poziom spalin ma osiągnąć blisko połowę mniejszą od normalnej.Ale to nie wszystkie nowości. Jedną z nich ma być także wyposażenie modeli w system rozpoznawania znaków drogowych oraz nową technologię aktywnych świateł drogowych. Niektóre z modeli otrzymają również możliwość rozpoznawania ograniczenia prędkości, a nowe aktywne światła drogowe umożliwią automatyczne przełączenie między światłami długimi i światłami mijania. W wyposażeniu dodatkowym będzie możliwość adaptacji systemu wykrywania tuneli i automatycznego włączania światła po wjeździe do tunelu lub zaciemnionego miejsca. Części volvo umożliwiające redukcję świateł mają także otrzymać system elektronicznego sterowania i wymiany.Ale zmiany to nie tylko techniczne wyposażenie, to także stylistyka wnętrza i zewnętrznej obudowy modeli. Te z automatyczną skrzynią biegów zostaną wyposażone w nową gałkę, podświetloną do zmiany biegów. Będzie ona przezroczysta i podświetlana od wewnątrz diodami LED. A wszystko dzięki zautomatyzowaniu elektryki i dodaniu elektrycznych części do volvo, dzięki którym takie nowinki są możliwe. Wiele nowości czeka także dodatki. Nowe felgi 18-stocalowe, nowy grill z czarnymi lśniącymi detalami, zmiana kolorystyki i wyposażenia wnętrza w dodatkowe drobiazgi.Najnowszy szlagowy model V40 został zaprezentowany w Genewie, co miało stać się inspiracją dla konstruktorów i dealerów aut marki Volvo. Wszystkie te działania marketingowe mają za zadanie zwiększyć zainteresowanie marką, zwiększyć sprzedaż i oczywiście jeszcze bardziej wzmocnić system bezpieczeństwa, do tego stopnia, aby nikt nie mógł marce odebrać tytułu numer jeden w dziedzinie ochrony i bezpieczeństwa pasażerów.W strukturach wewnętrznych marki, wciąż trwaj liczne zabiegi i działania marketingowe aby polepszyć i tak dobrze już prosperującą markę. Bo jak coś działa dobrze, to trzeba zrobić tak, aby działało jeszcze lepiej. Dlatego tak wiele nowości czeka nas w nowym roku, a większość z nich już pomału wkracza w różne modele i są często nieświadomie testowane przez kierowców. I oby jeździło się lepiej, a części volvo oby były jeszcze lepsze, sprawniejsze i służyły na wiele dłużej niż te dotychczasowe. Tego życzą sobie konstruktorzy i producenci najpopularniejszej marki na świecie.