Jaki model samochodu na zawsze pozostanie klasyką? Ciekawe czy jest taka marka, która nawet wiele lat po zaprzestaniu produkcji, wciąż będzie pamiętała o swoich wynalazkach cieszących się niegdyś wielką sława i zainteresowaniem. No tak, jest taki jeden „kolega”, mówi się na niego maluch, słusznie bo jest mały i wygląda jak dziecko. Już się Fiata 126p nie produkuje, a wciąż gdzie nigdzie widzimy go na ulicy, ale historia po nim jest wiecznie żywa.Podobno, tak się mówi, że maluch jest tak bezpieczny jak Volvo. Bo strefa zgniotu też kończy się na silniku. Jeden mały samochodzik, produkowany w Polsce przez blisko trzydzieści lat, dziś zapisał się w naszej pamięci nie tylko z drogi, ale i licznych kawałów jakie o tym sympatycznym samochodziku powstały. A wszystko zaczęło się na początku lat siedemdziesiątych, kiedy podpisano umowę między Fiat S.A. a PZH PM Polmot – o współpracy technicznej i licencyjnej. I tak ruszyła pierwsza Polska produkcja małolitrażowego pojazdu, na wzór włoskiego modelu 126. Z biegiem lat model tak rozbudowano, że zaczęto w nim montować części volvo i innych marek, wszystko aby jeszcze bardziej usprawnić i umocnić pojazd.Mały 126p po raz pierwszy zaprezentowano na salonie samochodowym w Turynie w październiku 1972 roku. Jednak pierwszy pojazd do sprzedaży zjechał z taśmy produkcyjnej dopiero rok później. Pierwsze samochodziki trafiły do rąk właścicieli jako nagrody wylosowane podczas święta Trybuny Robotniczej. Co ciekawe, wówczas już dosyć znane marki pomału wkraczały na rynek Europy, a także Polski. Poza hitem małego malucha, który z racji niskiej ceny i powszechności posiadał praktycznie każdy. Mówi się, że ulice aż roiły się od małych fiatów, a inne modele stawały się ozdobnikami dróg. Nie mniej jednak, trochę z tych innych zaczerpnięto. Tu w produkcji modelu 126p, poza solidnym bezpieczeństwem, oferowano także części volvo i inne składowe silnika. Ale to później, bo początki były trudne.Przeciętny śmiertelnik nie miał raczej szans na kupienie wtedy malucha. Cena auta została ustalona na 69 tys. zł, a średnia pensja wynosiła 3-4 tys. zł. Mimo to na malucha chętnych nie brakowało. Codziennie na przedpłaty zapisywało się około 1600 osób. Cena malucha była wysoka, ale jeszcze drożej kosztowały one na giełdach. Produkcja wzrosła po uruchomieniu fabryki w Tychach we wrześniu 1975 roku. Rok później fabrykę opuściło 80 tysięcy aut. Milionowego malucha wyprodukowano w 1980 roku.Produkcja maluszka przyćmiła nieco inne, równie ładne i ciekawe modele. Mało kto chciał mieć inny samochód niż maluch. Nawet tanie jak na tamte czasy modele Volvo nie cieszyły się takim zainteresowaniem jak maluch. W 1976 dokonano pierwszej modernizacji malucha od czasu jego produkcji. Zwiększono moc silnika, zmieniono instalację elektryczną i wprowadzono alternator. Dodano też kilka dodatków technicznych takich jak części volvo, czy inne zamienniki marek zagranicznych.Po blisko 30 latach produkcji w 1994 roku z taśmy produkcyjnej zjechał ostatni model 126p. Dziś z dróg zniknęło większość maluchów, jeśli jakiś widzimy to jest to rzadkość i na pewno nie w większych miastach. Ciekawostką może być fakt, że nasze małe maluszki sprzedawane także były za granicą, choć w niewielkich ilościach. Jednak z racji modernizacji pojazdu i modyfikacji o inne części z aut zagranicznych, być może maluch polski tak długo utrzymywał się na naszych drogach. W pamięci motoryzacji pozostanie z pewnością na długo.
Tu dowiesz się prawie wszystkiego na temat aut Volvo oraz części Volvo no i oczywiście różne ciekawostki ze świata motoryzacyjnego.Zachęcam do dzielenia się swoimi poglądami i doświadczeniami na temat aut Volvo ich funkcjonalności,napraw,części itp.Proszę o pisanie komentarzy co pomoże w dyskusji na temat związany autami Volvo.Jeżeli możesz to podziel się tym z innymi.Myślę że masz takie doświadczenie.
sobota, 17 listopada 2012
Maluch wiecznie młody.
Jaki model samochodu na zawsze pozostanie klasyką? Ciekawe czy jest taka marka, która nawet wiele lat po zaprzestaniu produkcji, wciąż będzie pamiętała o swoich wynalazkach cieszących się niegdyś wielką sława i zainteresowaniem. No tak, jest taki jeden „kolega”, mówi się na niego maluch, słusznie bo jest mały i wygląda jak dziecko. Już się Fiata 126p nie produkuje, a wciąż gdzie nigdzie widzimy go na ulicy, ale historia po nim jest wiecznie żywa.Podobno, tak się mówi, że maluch jest tak bezpieczny jak Volvo. Bo strefa zgniotu też kończy się na silniku. Jeden mały samochodzik, produkowany w Polsce przez blisko trzydzieści lat, dziś zapisał się w naszej pamięci nie tylko z drogi, ale i licznych kawałów jakie o tym sympatycznym samochodziku powstały. A wszystko zaczęło się na początku lat siedemdziesiątych, kiedy podpisano umowę między Fiat S.A. a PZH PM Polmot – o współpracy technicznej i licencyjnej. I tak ruszyła pierwsza Polska produkcja małolitrażowego pojazdu, na wzór włoskiego modelu 126. Z biegiem lat model tak rozbudowano, że zaczęto w nim montować części volvo i innych marek, wszystko aby jeszcze bardziej usprawnić i umocnić pojazd.Mały 126p po raz pierwszy zaprezentowano na salonie samochodowym w Turynie w październiku 1972 roku. Jednak pierwszy pojazd do sprzedaży zjechał z taśmy produkcyjnej dopiero rok później. Pierwsze samochodziki trafiły do rąk właścicieli jako nagrody wylosowane podczas święta Trybuny Robotniczej. Co ciekawe, wówczas już dosyć znane marki pomału wkraczały na rynek Europy, a także Polski. Poza hitem małego malucha, który z racji niskiej ceny i powszechności posiadał praktycznie każdy. Mówi się, że ulice aż roiły się od małych fiatów, a inne modele stawały się ozdobnikami dróg. Nie mniej jednak, trochę z tych innych zaczerpnięto. Tu w produkcji modelu 126p, poza solidnym bezpieczeństwem, oferowano także części volvo i inne składowe silnika. Ale to później, bo początki były trudne.Przeciętny śmiertelnik nie miał raczej szans na kupienie wtedy malucha. Cena auta została ustalona na 69 tys. zł, a średnia pensja wynosiła 3-4 tys. zł. Mimo to na malucha chętnych nie brakowało. Codziennie na przedpłaty zapisywało się około 1600 osób. Cena malucha była wysoka, ale jeszcze drożej kosztowały one na giełdach. Produkcja wzrosła po uruchomieniu fabryki w Tychach we wrześniu 1975 roku. Rok później fabrykę opuściło 80 tysięcy aut. Milionowego malucha wyprodukowano w 1980 roku.Produkcja maluszka przyćmiła nieco inne, równie ładne i ciekawe modele. Mało kto chciał mieć inny samochód niż maluch. Nawet tanie jak na tamte czasy modele Volvo nie cieszyły się takim zainteresowaniem jak maluch. W 1976 dokonano pierwszej modernizacji malucha od czasu jego produkcji. Zwiększono moc silnika, zmieniono instalację elektryczną i wprowadzono alternator. Dodano też kilka dodatków technicznych takich jak części volvo, czy inne zamienniki marek zagranicznych.Po blisko 30 latach produkcji w 1994 roku z taśmy produkcyjnej zjechał ostatni model 126p. Dziś z dróg zniknęło większość maluchów, jeśli jakiś widzimy to jest to rzadkość i na pewno nie w większych miastach. Ciekawostką może być fakt, że nasze małe maluszki sprzedawane także były za granicą, choć w niewielkich ilościach. Jednak z racji modernizacji pojazdu i modyfikacji o inne części z aut zagranicznych, być może maluch polski tak długo utrzymywał się na naszych drogach. W pamięci motoryzacji pozostanie z pewnością na długo.
piątek, 16 listopada 2012
Kultowy szwedzki design na rynku światowym.
Kiedy pomyślimy o skandynawskim rynku zbytu i jego
światowej produkcji, od razu przychodzi na myśl ogromna korporacja
motoryzacyjna i marka Volvo, ale
jest także wielki olbrzym w branży produkcyjnej, a mianowicie sieć
Ikea. Znana i rozpowszechniona już chyba w każdym kraju w Europie
jak i na rynku amerykańskim. To, co stanowi fenomen tych dwóch
branży, to wysoka wydajność, ogromna produkcja na rynek
międzynarodowy i wciąż rosnąca popularność. Do tego to, co się
tam robi, jest dobre i nie zalicza się do powszechnej tandety.Ponieważ w podwojonej mocy siła, oba konsorcja postanowiły
połączyć swoje siły i stworzyć coś nietypowego, aby jeszcze
bardziej wyjść naprzeciw potrzebom klienta. W sierpniu 2012
roku Ikea i marka motoryzacyjna przeprowadziły wspólną akcję „Dni
Szwedzkiego Wzornictwa”. Akcja miała na celu promowanie
skandynawskiej szkoły designu i przybliżenie jej najlepszych cech
swoim klientom i zdobycie nowych odbiorców.Szwedzkie wzornictwo widzimy na co dzień w
wyposażeniu wnętrza pojazdów. Wiele modeli to typowe odwzorowanie
cech charakterystycznych tego kraju. Nawet techniczne sprawy, takie
jak części volvo, tworzone są
zgodnie ze swoistą techniką i szkołą designu. Jakość szwedzkich
produktów, ich funkcjonalność i styl można w sklepach Ikea
sprawdzać na co dzień. A dzięki akcji będzie można odnaleźć
dodatkowe cechy i co większa, odnaleźć je także w projekcie
Volvo, modelu V40. Organizatorzy
akcji zorganizowali wówczas wiele zabaw i konkursów z nagrodami,
aby zachęcić klientów do udziału w akcji. Nagrodą główną był
oczywiście model V40, który zwycięzca mógł urządzić po swojemu
w myśl hasła „Ty tu urządzisz”, a także bony i karty
upominkowe Ikea o wartości blisko 10 tysięcy złotych.Akcja cieszyła się ogromną popularnością, zwłaszcza, że
obie produkcje wyszły do klientów z podaniem ręki. Przedstawiciele
rozmawiali z odbiorcami, pokazywali, pozwalali dotykać, sprawdzać i
zadawać pytania.Szwedzkie wzornictwo to oczywiście
piękno stylu i funkcjonalność. Ale ze Skandynawii można czerpać
także głęboką wiedzę dotyczącą zrównoważonego rozwoju. W
przypadku projektowania produktów oznacza to poszukiwanie rozwiązań,
które sprawią, ze produkt nie tylko podczas jego produkcji czy
dystrybucji, ale także podczas użytkowania przez klienta, nie
będzie wywierał negatywnego wpływu na środowisko naturalne.Części volvo, choć stanowią składnią część działu
technicznego, tym razem stały się częścią projektu i wzornictwa
skandynawskiego. Pokazano, że takie jak te, żadna inna marka nie
posiada. Niepowtarzalny wygląd, styl i dobry materiał.Akcja wzornictwa trwała cały
miesiąc i cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Można
stwierdzić, że osiągnięto sukces, gdyż wiele klientów nabyło
znaczną część oferowanych produktów zarówno w sklepie Ikea,
jak i znaleźli się zdobywcy i nabywcy modelu V40, który zresztą
podczas tej akcji był promowany. Dużą popularnością cieszyły
się także osobne części volvo,
które klienci mogli nabywać w ramach promocji i oferty dodatkowej.Czy warto organizować takie akcje promujące i
zachwalające produkt? Jak widać tak, ale pamiętać trzeba, że nie
można zbytnio przesadzić z marketingiem i za bardzo nie narzucić
się nowemu klientowi. Oby więcej takich akcji!
czwartek, 15 listopada 2012
Elektryczne Volvo przyszłością produkcji.
Jak klaruje się przyszłość motoryzacji za kilkanaście lat? Z jednej strony słyszymy o bardzo wydajnych i energooszczędnych żarówkach, z innej zaś o nisko spalinowych autach, o segregacji odpadów i niskiego zanieczyszczenia środowiska przez spaliny. Wszystko aby ochronić naturę, a co jeśli Volvo poszło o krok dalej i zaprojektowało coś niepowtarzalnego? Oprócz pojazdów hybrydowych, będących na rynku hitem, teraz trwają prace nad samochodami zasilanymi wyłącznie energią elektryczną, a nazywane potocznie BEV.Wygląd pojazdu nie różni się praktycznie niczym od modelu C30, poza tym, że zasila je tylko i wyłącznie energia elektryczna.Nie zmienia się także w nim poziom bezpieczeństwa, komfortu i przestrzeni wewnętrznej będący dziś na wyposażeniu standardowym. Jest jeden minus przy każdym pojeździe lub urządzeniu działającym na elektryce – zwarcie instalacji w razie niebezpiecznego wypadku i szybkie podpalenie.Cóż,poza przytłaczającymi zaletami, muszą istnieć też nie mniej ważne wady.Z uwagi na zasilanie elektryczne, innego rodzaju nabiera także akumulator. W tym przypadku, choć moc zasilania jest o wiele większa niż w zwyczajnych pojazdach, to czas ładowania akumulatora ma wynieść nie więcej niż 8 godzin. Dzięki eklektycznym dodatkom i części volvo, proces jest szybszy i efektowniejszy. Ze względów bezpieczeństwa akumulator ma być zainstalowany w tunelu lub w miejscu zbiornika paliwa z uwagi na fakt, że obie lokalizacje znajdują się wewnątrz zoptymalizowanej strefy zgniotu w przypadku większości kolizji. Dodatkowo model ma otrzymać baterię o dwukrotnie większej pojemności. Dzięki elektrycznemu silnikowi auto rozpędza się do 100 km/h w zaledwie 11 sekund, a maksymalna prędkość została ograniczona do 130 km/h. Części volvo zamontowane w silniku elektrycznym dodatkowo podwajają moc silnika i jego przyspieszenie.Z uwagi na elektryczne zasilanie pojazdu, teoretycznie ten nie wydaje na zewnątrz żadnych spalin, a więc jest w pełni ekologiczny i dba o środowisko naturalne. Minimalne spaliny powstają jedynie przy rozruchu silnika przy tzw. produkcji prądu, no chyba że auto ładowane jest przy użyciu odnawialnych źródeł energii elektrycznej. Gdyby takie było zasilanie, poziom emisji spalania byłby oczywiście zerowy. Dodatkowym atutem są specjalne elektryczne części do volvo wmontowane w rozruszniki elektryczne, współgrające z rozpalaniem i nadawaniem prądu pojazdowi.Jest jednak jeszcze jeden minus elektrycznego pojazdu. Otóż tak jak i inne, ten również będzie się psuł, a już na pewno będzie wymagał wymiany lub konserwacji różnych części i urządzeń. I tu może pojawić się mały problem, gdyż części volvo w tym przypadku w większości elektryczne, nie koniecznie mogą być powszechnie dostępne na rynku. Proces zamawiania i sprowadzani może trochę potrwać, a wraz z nim proces całej naprawy.W roku 2009 powstało już kilka modeli prototypowych BEV. Przeprowadzono kilka testów i sprawdzano jego wydajność, spalanie i rozruch. Założono wcześniej kilka scenariuszy bezpieczeństwa związanego z wprowadzeniem napędu elektrycznego w trakcie zderzenia i po zderzeniu. Volvo zapowiada zaś, że w przypadku decyzji wprowadzenia na rynek zupełnie nowego typu pojazdu elektrycznego, będzie on całkowicie bezpieczny. Zatem możemy marce w zupełności zaufać pod tym względem, mając już doświadczenie z innymi pojazdami. I chociaż projekt jest w fazie wstępnej, czekamy na jego zakończenie oczywiście z wielkim sukcesem i powodzeniem na rynku.
środa, 14 listopada 2012
Charakterystyczny ,,leniwy" Szwed.
Postarajmy się scharakteryzować przeciętnego Szweda. Zażyjmy w głąb jego osobowości, podejścia do życia i cech charakterystycznych. I do jakich wniosków dochodzimy? Otóż taki sobie pospolity i przeciętny obywatel szwedzki to osoba bardzo wymagająca i wrażliwa, a zarazem ostrożna i przewidująca. Rzadko kiedy czyni coś spontanicznie, raczej wszystko musi być przemyślane i przeanalizowane za i przeciw. W wyborze wakacji idzie na łatwiznę i wybiera gorące plaże Majorki i Karaibów. Sam sobie stwarza nieistniejące problemy, które potem wyrastają do rangi wielkiego kłopotu życiowego. Codzienne wybory i podejmowanie decyzji często mało ważnych to wielki wysiłek umysłowy i fizyczny.Taki jest przeciętny Szwed. Ale jedno jest wykluczeniem – w kwestii konstrukcji i produkcji aut, szwedzkie konsorcjum jest niedoścignione i idealne w swoim fachu. Tu wszystko jest przemyślane, staranne i niczego nie można im zarzucić. Volvo
to najbardziej wyrazista marka na rynku, najbardziej bezpieczna i
komfortowa, najpopularniejsza i ciesząca się ogromnym uznaniem
wśród klientów.W swoim
dorobku marka ma wiele lepszych czy gorszych modeli. Jedne lekkie i
klasyczne, inne ciężkie i masywne pożeracze dróg. Masywnie
wyglądający model XC70 to jedno z najpopularniejszych modeli i
budzący ogromny respekt wśród kierowców. Model budzi uznanie, ale
i swoistego rodzaju strach, tak jak przed ostrym i wymagającym
szefem w pracy. Do tego auta trzeba dojrzeć, dorosnąć i się
przyzwyczaić, nie pokocha się go od pierwszego wejrzenia. A jednak
ma w sobie to coś, co przyciąga wzrok.Części volvo, podobnie jak cała konstrukcja
pojazdu, to masywne i ciężkie w użyciu części zbiorcze całego
modelu. Ale dzięki temu sprawia wrażenie niezniszczalnego i
nieustraszonego pogromcy dróg. Gównie tych na rynku skandynawskim,
bo w Europie nie cieszył się tak ogromną popularnością.XC70 to
model przyciągający głównie statecznych i dosyć zamożnych
mężczyzn w przedziale wiekowym 35 – 50 lat. Tak wynika z
badań amerykańskiego naukowca, przeprowadzonych w 2008 roku. Co się
złożyło na taki sukces?Z
pewnością duże znaczenie miał wygląd i konstrukcja techniczna.
Masywny i przy tym niezniszczalny, mocne i stalowe części volvo dodatkowo zapewniają stabilność
techniczną pojazdu. Trochę innowacyjne, trochę nowoczesne, z lekka
pojemne i szybkie, ale są auta lepsze i mocniejsze od naszego
modelu. Być może tym co przyciąga jest sylwetka i fakt, że
auto najlepiej czuje się na drogach lekkich i nie długich. To, czy
auto jest atrakcyjne ciężko powiedzieć, to zapewne pozostaje w
kwestii gustu, ale na pewno wygląda męsko i solidnie. Bo
kobieta tam nie pasuje, może dlatego tak ukochali je sobie Panowie?
Bo ma swój niepowtarzalny styl i charakter. Części volvo z pewnością biorą udział w ocenie modelu, ale nie są one motywem przewodnim. Fakt, są dobre, trwałe i stabilne, ale na uwagę znacznie większą zasługuje mocny i nierdzewny silnik, który w maksymalnym obrocie błyskawicznie osiąga przyspieszenie. Ogólnie model zbiera jak najbardziej pozytywne oceny i w większości przypadków jego właściciele są zadowoleni z zakupu. Jednak przy każdej okazji podkreśla się fakt, że XC70 to auto dla wybranych. Nie tylko ze względu na charakter, status rynkowy i przeznaczenie, lecz także ze względu na koszty eksploatacji.Mimo wszystko, te cechy jakie posiada przeciętny Szwed, z pewnością marka Volvo z rodzimej produkcji nie przejęła. Ta jest niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju i nie do podrobienia. A już na pewno nie jest leniwa i przewidywalna. To coś znacznie więcej.
wtorek, 13 listopada 2012
Kolejny klasyk podbija serca automaniaków
Klasyczne
auta są zawsze na czasie, uniwersalne, sprawdzone i przetestowane.
Bez żadnych udziwnień, zawsze sprawujące się całkiem nieźle i
zadowalające swoich kierowców. Nie każdy poszukuje w swoim
samochodzie nowoczesności i niekonwencjonalnych rozwiązań. Są
tacy, co poszukują właśnie prostoty i klasyki. A co jeśli
połączymy te dwa światy? Całkiem ciekawe stylizacje wychodzą z
połączenia klasyki i nowoczesności, a jedną z nich jest
niewątpliwie model V50. Klasyczna nowoczesna i komfortowa wersja
kombi jest w stanie wzbudzić w kierowcy pasję i zadowolenie.Jakie
jest V50? Praktyczne i piękne – pierwszą nowością i wygodnym
rozwiązaniem jest przestronny bagażnik, w którym przewieziesz
wszystko – od zwierzęcia po sprzęt narciarski. Komfortowe
siedzenia dla pięciu pasażerów a do tego dużo miejsca na każdy
bagaż pasażerów. A jeśli okaże się, że za mało masz miejsca i
potrzebujesz jeszcze, nic bardziej prostszego – wystarczy złożyć
siedzenia i otrzymujemy płaską powierzchnię do przechowywania
bagażu.Dużym
atutem V50 jest troska o środowisko naturalne i jego mniejszy wpływ
na zanieczyszczenia spalinowe. Wydajność i ekonomia spalania to
innowacyjne rozwiązanie silnikowe. Części volvo zastosowane w modelu pozwalają
na redukcję spalin do minimum i dbałość o nasze środowisko
naturalne. To jest główny argument przemawiający do ekologów. A
cała wydajność polega na tym, że samochód może przejechać na
jednym zbiorniku paliwa prawie 133 km, oczywiście przy wydajnym
trybie spalania.Konstruktorzy
modelu postawili także na rozwiązania techniczne i wygodę
pasjonatów muzyki. „Każda podróż ma swoją własną ścieżkę
dźwiękową” dlatego jazda wewnątrz to prawdziwy relaks i
odprężenie przy dźwiękach ulubionej muzyki. Trzy rodzaje zestawów
audio, elektroniczne sterowanie głośności, ruchome głośniki z
tyłu i w bagażniku, dodatkowy system nagłośnienia w podłożu
samochodu – wyjątkowa oferta dla muzykalnych maniaków. Volvo
stawia na nowoczesność, ale pozostaje wierny klasycznej wersji,
dlatego możliwe jest całkowite wyłączenie nagłośnienia i
powrócenie do wersji audio plus. Dla każdego coś nowego.Wzornictwo
wnętrz to prawdziwa harmonia gustu i klasycznego obrazu stylizacji.
Wyposażenie wewnętrzne V50 to prawdziwe doznania estetyczne i
pełnia dobrego gustu i klasyki. Drewniane elementy i swobodnie
unoszące się konsole nadają wnętrzu charakter nowoczesnej
klasyki. Rozwiązanie technologiczne zainspirowane zostało
nowoczesnymi skandynawskimi meblami i stanowią doskonały przykład
jak można połączyć formę z funkcją. Dodatkowym atutem są
części volvo,
umożliwiające łatwe przenoszenie wewnętrznych obiektów w
pojeździe.Dodatkowym
nowym i niepowtarzalnym atrybutem modelu jest automatyczny kluczyk z
wykrywalnym czujnikiem. Aby otworzyć auto, już nie musisz szukać
kluczyka w torebce lub kieszeniach, on sam wykryje czujnik,
otworzy drzwi i odpali auto. Rozwiązanie nowatorskie i do tej pory
nieznane, ale nie koniecznie pasujące klasycznej wizji pojazdu.
Zatem można także mechanicznie otwierać pojazd,żaden to problem.
Volvo
jest przyjazne każdemu i dla każdego znajdzie komfortowe
rozwiązanie,bo samochód ma służyć, a nie być zawadą.Oczywiście
jak na cechę charakterystyczną przystało, model wyposażony jest w dodatkowe układy bezpieczeństwa, poza tymi w standardzie –
poduszka powietrzna, czujnik wykrywania pieszego, elektryczne systemy
niwelowania uderzenia. Ale poza tym, w dodatkowym wyposażeniu
znajdziemy dodatkową ochronę pasażerów, system wzmocnienia pasów
bezpieczeństwa,a dzięki nowatorskim czujnikom i specjalnie
wbudowanych w nie części volvo, zwiększymy wydajność systemu
i otrzymamy zdominowany system ostrzegania kierowcy o zbliżającym
się niebezpieczeństwie w odległości do 100 metrów. Do tego w
standardzie oczywiście wzmocnione światła przeciwmgielne i tylne
pozycyjne.To
co jest na pierwszym miejscu w prezentowanym modelu V50 to przede
wszystkim komfort i nowoczesność w połączeniu z klasyką i dobrym
gustem. Tu każdy klasyk znajdzie coś dla siebie i dostosuje model
do własnych potrzeb. I coś z pazurem i coś w stonowanym stylu.
poniedziałek, 12 listopada 2012
Auto bez kompleksów.
Od kilku już
lat na rynku motoryzacyjnym trwa prawdziwy szał na ekologię,
ekonomiczne spalanie i ochronę środowiska. Jest w tym coś dobrego,
ale pozbawia niektóre modele swoistego zadziornego charakteru i
wprowadza w zamian substytuty mające zadowolić tak samo klientów.
Nie taka droga doprowadzi do zadowolenia. Ale istnieją jeszcze
„prawdziwe” samochody wyposażone w silniki o dużym litrażu,
wysokim spalaniu i brak systemu start – stop na liście
wyposażenia obowiązkowego. Volvo
C70 – gatunek już pomału wymierający, bo pozostający wierny
tradycji szwedzkiej. I do tego swoiste wady potrafi przekształcić w
same zalety. Bo wart jest prawdziwego piękna!Kabriolet
wyposażony w cztery komfortowe miejsca, mocny silnik i dosyć spory
jak na taki styl bagażnik – to cechy charakterystyczne modelu. To,
że jest on kabrioletem, nie znaczy, że jest autem sezonowym, wręcz
przeciwnie. To prawdziwy całoroczny model wyposażony w całe
mnóstwo dodatków i udziwnień. Do tego elegancki i przestronny
wygląd i pozostające w standardzie na wyposażeniu nowoczesne
części volvo.Współczesne
i nowoczesne modele samochodów posiadają jedną charakterystyczną
cechę – wisząca konsola środkowa i klasyczne zegary. Taką cechę
posiada także ten model, dodatkowo wyposażono w bardzo prostą
obsługę klimatyzacji i systemy audio. Łatwy w obsłudze jest
także cały system komputerów pokładowych i systemy
bezpieczeństwa, oczywiście nowatorskie i w pełni podrasowane jak
na owy model i markę.Poza
łatwym i prostym w obsłudze wyposażeniem, równie prosta i
przyjemna jest jazda naszym pięknym kabrioletem. Do wyboru mamy dwa
odpowiedniki modelu – ze skrzynią manualną i automatyczną, to
już kwestia gustu i wygody. Części volvo wmontowane w każdy z modeli
nadają mu dynamicznego i obrotowego charakteru technicznego.
Pięciocylindrowy silnik, szybkie obroty i szybkie rozwijanie
prędkości na pewno nie należą do tych ekologicznych, ale to
właśnie jest w tym modelu atutem. Imponująca elastyczność nadaje
kabrioletowi swoistego charakterku. Jak na Szweda przystało, mocny
silnik z ogromnym temperamentem nadaje mu kolejnego waloru i
dodaje animuszu.Przywykliśmy
już chyba do faktu, że Volvo
co chwilę czymś zachwyca i sprawia różne miłe niespodzianki. Tak
jest i tym razem. Poza pięknym wyglądem i zawrotnymi prędkościami
jakie może model osiągnąć, posiada także imponujące wnętrze i
wyposażenie standardowe. Szybki napęd, skórzane pokrycie, ruchoma
konsola, nowoczesne nagłośnienie i szybki rozruch składania i
rozkładania dachu. Dzięki specjalnie wyprodukowanym na potrzeby
kabrioletu części volvo, możemy w każdej chwili
dysponować dachem. Proces rozkładania i składania trwa nie więcej
niż 4 minuty i jest w pełni zautomatyzowany.A co z ceną
za takie cudeńko? Ta daje oczywiście wiele do życzenia. Za kilka
dodatków poza standardowym wyposażeniem to wychodzi niezła sumka,
ale w tym przypadku płacimy nie tylko za wnętrze i model, ale za
funkcjonalność i wygląd. Jednak z uwagi na duży szacunek do
tego auta, wielu jest w stanie zapłacić nawet wysoką cenę, aby go
posiadać. Bo wiadomo, za komfort też się płaci.
sobota, 10 listopada 2012
Światowy hit albo bestseller na półce.
Wiadomym jest, że auta powinno dopasowywać się do
warunków pasujących na drodze w danym kraju. W klimacie
skandynawskim, auta będą dostosowane do warunków zimowych i
ciężkich, w krajach europejskich zaś, warunki te będą
zróżnicowane. Jednak w Polsce wydawać by się mogło, że
polubiliśmy i dostosowaliśmy do swoich potrzeb markę niemieckiego
Volkswagena. Dobry wybór – solidna konstrukcja, mocne blachy i
klasyczny wygląd. To w kwestii sedanów i klasy średniej pojazdów,
jednak w klasie SUV marka Volvo
nie ma sobie równych. Tu biją na łeb na szyję nawet na rynku w
Polsce.Wysoki komfort podróży, wygodne wnętrze dla
pięciu pasażerów i wszechstronne wyposażenie – sprawiają
naprawdę dobre wrażenie. Dynamiczne, opływowe i dosyć odważne
jak na taki model podwozie dało pierwsze miejsce na listach
bestsellerów motoryzacyjnych w światowej czołówce. Dzięki
wykorzystanym i nowoczesnym atrybutom w postaci wystających i
stylizowanych części volvo,
nowy model nabrał swoistych charakteru i kształtu. XC60, bo o nim
mowa, to model klasyczny, włożony do jednej szufladki z
naturalnymii powszechnymi modelami, jednak ma w sobie to coś, co
wyróżnia z tłumu. Wygięta deska rozdzielcza i skierowana do
kierowcy, co ponoć gwarantuje dynamikę podczas jazdy, oraz
stonowana konsola, która ma za zadanie ucharakteryzować model w
stylu klasycznym. Jednak wszystkie działania dążą do jednego celu
– XC60 ma trafić do młodych i niezależnych, szukających
ciekawiej zaprojektowanego samochodu jednocześnie nie odchodząc od
prostoty i klasycznego kształtu, a tym samym lubiących się
wyróżniać i charakteryzować na drodze. Części volvo zastosowane w modelu też nie są typowe i
klasyczne, to niekonwencjonalna walka z klasycyzmem i prostotą.Wiadomym jest, że szwedzka produkcja cechuje się
bezpieczeństwem w szeroko rozumianym pojęciu. W standardowym
wyposażeniu XC60 to oczywiście 6 poduszek powietrznych, ABS,
wspomaganie nagłego hamowania i czujniki niebezpieczeństwa –
wszystko po to aby wzmocnić cały system bezpieczeństwa i komfortu
jazdy. Nawet wyniki testów bezpieczeństwa mówią same za siebie –
są lepsze od każdego konkurencyjnego modelu o przynajmniej kilka
procent.Volvo nie
próżnując w nowoczesnych rozwiązaniach tym razem także dał
upust granicom i swoim możliwościom. Ekonomiczny silnik,
turbodoładowanie, ekologiczne spalanie – wszystko ku chwale
ochrony środowiska. Szybkie przyspieszenie nie jednemu młodemu może
zawrócić w głowie. Ale szybkość bywa zdradliwa i może to być
nie atutem a wręcz zawadą dla nowego modelu.A co z ceną modelu? O ta daje wiele do życzenia.
I skoro skierowana jest do młodych, zdecydowanie cena jest zbyt
wygórowana i wcale nie ku młodym, ale zamożnym i wymagającym
starym klientom. Ale każdy ma to, na co zasługuje. Prawdopodobnie
cena została tak wywindowana ze względu na nietypowe dodatki i
wyposażenie, nie zawsze będące w standardzie. Nowoczesne i dosyć
wysublimowane części volvo z
pewnością podbijają jego cenę. Ale są tego warte, po są solidne
i nie do podrobienia.Model mały, ale za to cieszący się wysoką
popularnością, nawet a zwłaszcza wśród celebrytów. Na ten
przykład – Adam Małysz otrzymał model dodatkowo wyposażony w
ramach programu „Najlepsi wspierają najlepszych”. Zabieg typowo
marketingowy, mający na celu zwiększenie sprzedaży, ale chyba i
bez tego model poradziłby sobie doskonale, bo co tu dużo mówić –
jest wręcz doskonały. Nic więcej mówić nie trzeba. Po prostu
dobry.
piątek, 9 listopada 2012
Nowoczesność i wspomaganie efektem mniejszego spalania.
Nowoczesność,
nowatorskie pomysły i wszechobecna technika nie mają swoich granic.
Nic już dziś nie powinno nas zadziwić ani zdumiewać. Wszystko co
się tworzy jest przecież wymysłem człowieka i jego wielkich
starań naukowych, wieloletnich badań i ciężkich prac nad
przedmiotem. Nie inaczej jest w motoryzacji. Tu ciągle coś się
nowego dzieje, coś się unowocześnia, coś się wspomaga i coś nam
zawsze ułatwia prowadzenie auta. Pod młotek teraz idzie system
spalania i wspomagacie w najnowszej wersji Volvo
V40.V40
to nic innego jak 5-cylindorwy i 2-litrowy diesel ze 150 KM, z
wielkim nadmiarem moc wystarcza by swobodnie rozwijać prędkości
nawet czasem zawrotne. Do tego elektronika i nowoczesne wspomagacze
dla kierowcy. Blat przedni to jedna wielka mapa zadań, porad i
użytecznych zastosowań, jakie dla kierowcy proponuje komputer. I
tak już dzięki nowoczesnym technikom i zastosowaniu części volvo, możemy automatycznie ustalić
sposób spalania i moc silnika. Na blacie wyświetlają się różne
opcje – spalanie ekologiczne, maksymalna moc, przyspieszenie turbo
– to już od kierowcy zależy jaką opcję wybierze dla siebie i w
danym momencie. Oczywiście w czasie jazdy można nieograniczoną
ilość razy zmieniać i dopasowywać do aktualnych potrzeb opcje.Dla
przykładu, komputer dostosowując warunki na drodze i przeliczając
średnią prędkość sam oblicza odpowiedni program i proponuje
kierowcy jego użycie. Przy wyższych obrotach i szybszej prędkości,
niestety spalania ekologicznego nie można użyć, ale gdy
zmniejszymy prędkość, to już inna sprawa. Części volvo, niewątpliwie wynalazek na
miarę wszech czasów, które dzięki połączeniu z oprogramowaniem
systemowym zdają egzamin na 6. Dostępność opcji i parametrów
jest duża. W pakiecie ekologicznej jazdy znajdziemy takie wskaźniki
i porady jak: Przyspieszaj w sposób ekonomiczny, hamuj w sposób
ekologiczny, prawidłowo ustaw klimatyzację, dobierz właściwą
prędkość, dbaj o dobry stan techniczny, czy dobrze zaplanuj
przebieg podróży. Wszystko to w imię oczywiście ekologicznej i
ekonomicznej jazdy.I
tak oto komputer sam nam zaprogramuje odpowiednią opcję i dostosuje
do warunków panujących na drodze. Dzięki czemu wiemy, że
ekologicznie jedziemy i przysłużymy się tym samym środowisku.
Mało tego, ekologiczne nawet są części do volvo, zamontowane w najnowszym
modelu V40. Wszystko w tym pojeździe jest ekonomiczne i
ekologiczne. Być może jest to dobry krok w przyszłość i mniejsze
zanieczyszczenie środowiska, ale jeden model niestety nie zbawi
całego świata. Potrzeba istnieje takich systemów we wszystkich
markach i modelach samochodów. Być może jeszcze wszystko przed
nami.Jedno
jest pewne. Volvo
to nie tylko mistrz w dziedzinie najwyższego bezpieczeństwa
pasażerów i użytkowników drogi, ale to przede wszystkim prekursor
w dziedzinie ochrony środowiska i innowacyjnych rozwiązań
technicznych. Oby nasza natura była wdzięczna i służyła
ludzkości po wsze czasy.
czwartek, 8 listopada 2012
Ambasador Volvo i jego kluczyk.
Czego się nie zrobi dla
jakości i promocji pojazdu i marki? W wakacje nowym ambasadorem
marki Volvo, a dokładnie
najnowszego modelu V40 został Jakub Jodłowski. Od tej chwili
jeździ, promuje i zachwala ze wszystkich stron markę i model. Każda
akcja marketingowa jest dobra, jeżeli przynosi zamierzone efekty.Na swoim blogu na tematy
motoryzacyjne, Kuba opisuje przeróżne przygody z marką, wyprawy
zagraniczne i akcesoria, które sam testuje. Na jednym z wpisów
znajdziemy dosyć obszerny wywód na temat kluczyka do V40.
Ciekawostka. I tak Kuba pisze: „Lubię kluczyk do nowej V40, bo
jest fajny, a fajny jest bo prawie w ogóle go nie używam”. Jak
się okazuje kluczyk ma swoje cudowne właściwości systemowe. Nie
musisz wyjmować go z kieszeni, bo system sam go tam znajduje i
rejestruje położenie. W każdej klamce, bagażniku i klapie są
czujniki odpowiedzialne za rejestrowanie sygnałów wysyłanych przez
kluczyk. Tym samym drzwi się otwierają same, samochód sam się
odpala, a potem gaśnie i sam się samochód zamyka. Takie nowoczesne
rozwiązanie zastosowano dzięki wmontowaniu mikro elementów
technicznych i części volvo
odpowiedzialnych za rozwiązania systemowe. Nowatorskie i chyba
dosyć ekstrawaganckie jak na nasze czasy rozwiązanie, no ale to
tylko moje subiektywne, skromne zdanie.„Podoba mi się też
bardzo przycisk ‘i’ – pisze na swoim blogu ambasador – Ile
razy każdy zastanawiał się, czy zamknął auto czy nie, ja bardzo
często. Przycisk ‘i’ pokazuje czy V40 jest zamknięta. Przycisk
z czerwonym trójkącikiem uruchamia głośny alarm i zapala światła
awaryjne”. Tak więc widzimy, że zastosowanie elektronicznego
kluczyka ma wiele zastosowań. Poprzez użycie mikroskopijnych wręcz
części volvo, osiągnięto
niemalże perfekcyjny system czujnikowy. I od dziś już nie musisz
martwić się o to, czy auto jest zamknięte.Ale kluczyk posiada
także inne dosyć niezbędne funkcje. Otóż dzięki zdalnemu
przyciskowi samoistnie zapala światła pozycyjne i oświetla wnętrze
auta, dzięki czemu zagubiony łatwo odnajdzie się na potężnym
parkingu. Lub oświetli nam drogę, gdy panuje totalna ciemność.
Dodatkowy ciekawy atrybut.Ale tak jak wszystkie
techniczne sprawy, tak i system czasem zawodzi, albo bateria się
wyczerpuje. I nic to, bo części volvo
są tak skonstruowane, że nie stwarzają żadnego problemu, wręcz
je rozwiązują. I tak oto, gdy system zawiedzie, można otworzyć i
uruchomić auto manualnie, poprzez włożenie metalowej części
kluczyka do klamki i ciach! Auto otworzone i uruchomione. Czyż nie
jest to doskonałość? Jak to Kuba stwierdził sam: „Ładnie jest
to wszystko przemyślane”.I tak oto kolejny nowy
atrybut marki, znowu coś nietypowego i zadziwiającego, coś co
pomaga i wzbudza zachwyt. Jak widać Volvo
nie spocznie nigdy na laurach i każdego dnia będzie nas zaskakiwać
swoją nowatorską wizją motoryzacji. Brawo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)













