sobota, 17 listopada 2012

Maluch wiecznie młody.

   
     Jaki model samochodu na zawsze pozostanie klasyką? Ciekawe czy jest taka marka, która nawet wiele lat po zaprzestaniu produkcji, wciąż będzie pamiętała o swoich wynalazkach cieszących się niegdyś wielką sława i zainteresowaniem. No tak, jest taki jeden „kolega”, mówi się na niego maluch, słusznie bo jest mały i wygląda jak dziecko. Już się Fiata 126p nie produkuje, a wciąż gdzie nigdzie widzimy go na ulicy, ale historia po nim jest wiecznie żywa.Podobno, tak się mówi, że maluch jest tak bezpieczny jak Volvo. Bo strefa zgniotu też kończy się na silniku. Jeden mały samochodzik, produkowany w Polsce przez blisko trzydzieści lat, dziś zapisał się w naszej pamięci nie tylko z drogi, ale i licznych kawałów jakie o tym sympatycznym samochodziku powstały. A wszystko zaczęło się na początku lat siedemdziesiątych, kiedy podpisano umowę między Fiat S.A. a PZH PM Polmot – o współpracy technicznej i licencyjnej. I tak ruszyła pierwsza Polska produkcja małolitrażowego pojazdu, na wzór włoskiego modelu 126. Z biegiem lat model tak rozbudowano, że zaczęto w nim montować części volvo i innych marek, wszystko aby jeszcze bardziej usprawnić i umocnić pojazd.Mały 126p po raz pierwszy zaprezentowano na salonie samochodowym w Turynie w październiku 1972 roku. Jednak pierwszy pojazd do sprzedaży zjechał z taśmy produkcyjnej dopiero rok później. Pierwsze samochodziki trafiły do rąk właścicieli jako nagrody wylosowane podczas święta Trybuny Robotniczej. Co ciekawe, wówczas już dosyć znane marki pomału wkraczały na rynek Europy, a także Polski. Poza hitem małego malucha, który z racji niskiej ceny i powszechności posiadał praktycznie każdy. Mówi się, że ulice aż roiły się od małych fiatów, a inne modele stawały się ozdobnikami dróg. Nie mniej jednak, trochę z tych innych zaczerpnięto. Tu w produkcji modelu 126p, poza solidnym bezpieczeństwem, oferowano także części volvo i inne składowe silnika. Ale to później, bo początki były trudne.Przeciętny śmiertelnik nie miał raczej szans na kupienie wtedy malucha. Cena auta została ustalona na 69 tys. zł, a średnia pensja wynosiła 3-4 tys. zł. Mimo to na malucha chętnych nie brakowało. Codziennie na przedpłaty zapisywało się około 1600 osób. Cena malucha była wysoka, ale jeszcze drożej kosztowały one na giełdach. Produkcja wzrosła po uruchomieniu fabryki w Tychach we wrześniu 1975 roku. Rok później fabrykę opuściło 80 tysięcy aut. Milionowego malucha wyprodukowano w 1980 roku.Produkcja maluszka przyćmiła nieco inne, równie ładne i ciekawe modele. Mało kto chciał mieć inny samochód niż maluch. Nawet tanie jak na tamte czasy modele Volvo nie cieszyły się takim zainteresowaniem jak maluch. W 1976 dokonano pierwszej modernizacji malucha od czasu jego produkcji. Zwiększono moc silnika, zmieniono instalację elektryczną i wprowadzono alternator. Dodano też kilka dodatków technicznych takich jak części volvo, czy inne zamienniki marek zagranicznych.Po blisko 30 latach produkcji w 1994 roku z taśmy produkcyjnej zjechał ostatni model 126p. Dziś z dróg zniknęło większość maluchów, jeśli jakiś widzimy to jest to rzadkość i na pewno nie w większych miastach. Ciekawostką może być fakt, że nasze małe maluszki sprzedawane także były za granicą, choć w niewielkich ilościach. Jednak z racji modernizacji pojazdu i modyfikacji o inne części z aut zagranicznych, być może maluch polski tak długo utrzymywał się na naszych drogach. W pamięci motoryzacji pozostanie z pewnością na długo.

piątek, 16 listopada 2012

Kultowy szwedzki design na rynku światowym.

       Kiedy pomyślimy o skandynawskim rynku zbytu i jego światowej produkcji, od razu przychodzi na myśl ogromna korporacja motoryzacyjna i marka Volvo, ale jest także wielki olbrzym w branży produkcyjnej, a mianowicie sieć Ikea. Znana i rozpowszechniona już chyba w każdym kraju w Europie jak i na rynku amerykańskim. To, co stanowi fenomen tych dwóch branży, to wysoka wydajność, ogromna produkcja na rynek międzynarodowy i wciąż rosnąca popularność. Do tego to, co się tam robi, jest dobre i nie zalicza się do powszechnej tandety.Ponieważ w podwojonej mocy siła, oba konsorcja postanowiły połączyć swoje siły i stworzyć coś nietypowego, aby jeszcze bardziej wyjść naprzeciw potrzebom klienta. W sierpniu 2012 roku Ikea i marka motoryzacyjna przeprowadziły wspólną akcję „Dni Szwedzkiego Wzornictwa”. Akcja miała na celu promowanie skandynawskiej szkoły designu i przybliżenie jej najlepszych cech swoim klientom i zdobycie nowych odbiorców.Szwedzkie wzornictwo widzimy na co dzień w wyposażeniu wnętrza pojazdów. Wiele modeli to typowe odwzorowanie cech charakterystycznych tego kraju. Nawet techniczne sprawy, takie jak części volvo, tworzone są zgodnie ze swoistą techniką i szkołą designu. Jakość szwedzkich produktów, ich funkcjonalność i styl można w sklepach Ikea sprawdzać na co dzień. A dzięki akcji będzie można odnaleźć dodatkowe cechy i co większa, odnaleźć je także w projekcie Volvo, modelu V40. Organizatorzy akcji zorganizowali wówczas wiele zabaw i konkursów z nagrodami, aby zachęcić klientów do udziału w akcji. Nagrodą główną był oczywiście model V40, który zwycięzca mógł urządzić po swojemu w myśl hasła „Ty tu urządzisz”, a także bony i karty upominkowe Ikea o wartości blisko 10 tysięcy złotych.Akcja cieszyła się ogromną popularnością, zwłaszcza, że obie produkcje wyszły do klientów z podaniem ręki. Przedstawiciele rozmawiali z odbiorcami, pokazywali, pozwalali dotykać, sprawdzać i zadawać pytania.Szwedzkie wzornictwo to oczywiście piękno stylu i funkcjonalność. Ale ze Skandynawii można czerpać także głęboką wiedzę dotyczącą zrównoważonego rozwoju. W przypadku projektowania produktów oznacza to poszukiwanie rozwiązań, które sprawią, ze produkt nie tylko podczas jego produkcji czy dystrybucji, ale także podczas użytkowania przez klienta, nie będzie wywierał negatywnego wpływu na środowisko naturalne.Części volvo, choć stanowią składnią część działu technicznego, tym razem stały się częścią projektu i wzornictwa skandynawskiego. Pokazano, że takie jak te, żadna inna marka nie posiada. Niepowtarzalny wygląd, styl i dobry materiał.Akcja wzornictwa trwała cały miesiąc i cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Można stwierdzić, że osiągnięto sukces, gdyż wiele klientów nabyło znaczną część oferowanych produktów zarówno w sklepie Ikea, jak i znaleźli się zdobywcy i nabywcy modelu V40, który zresztą podczas tej akcji był promowany. Dużą popularnością cieszyły się także osobne części volvo, które klienci mogli nabywać w ramach promocji i oferty dodatkowej.Czy warto organizować takie akcje promujące i zachwalające produkt? Jak widać tak, ale pamiętać trzeba, że nie można zbytnio przesadzić z marketingiem i za bardzo nie narzucić się nowemu klientowi. Oby więcej takich akcji!

czwartek, 15 listopada 2012

Elektryczne Volvo przyszłością produkcji.

       
    Jak klaruje się przyszłość motoryzacji za kilkanaście lat? Z jednej strony słyszymy o bardzo wydajnych i energooszczędnych żarówkach, z innej zaś o nisko spalinowych autach, o segregacji odpadów i niskiego zanieczyszczenia środowiska przez spaliny. Wszystko aby ochronić naturę, a co jeśli Volvo poszło o krok dalej i zaprojektowało coś niepowtarzalnego? Oprócz pojazdów hybrydowych, będących na rynku hitem, teraz trwają prace nad samochodami zasilanymi wyłącznie energią elektryczną, a nazywane potocznie BEV.Wygląd pojazdu nie różni się praktycznie niczym od modelu C30, poza tym, że zasila je tylko i wyłącznie energia elektryczna.Nie zmienia się także w nim poziom bezpieczeństwa, komfortu i przestrzeni wewnętrznej będący dziś na wyposażeniu standardowym. Jest jeden minus przy każdym pojeździe lub urządzeniu działającym na elektryce – zwarcie instalacji w razie niebezpiecznego wypadku i szybkie podpalenie.Cóż,poza przytłaczającymi zaletami, muszą istnieć też nie mniej ważne wady.Z uwagi na zasilanie elektryczne, innego rodzaju nabiera także akumulator. W tym przypadku, choć moc zasilania jest o wiele większa niż w zwyczajnych pojazdach, to czas ładowania akumulatora ma wynieść nie więcej niż 8 godzin. Dzięki eklektycznym dodatkom i części volvo, proces jest szybszy i efektowniejszy. Ze względów bezpieczeństwa akumulator ma być zainstalowany w tunelu lub w miejscu zbiornika paliwa z uwagi na fakt, że obie lokalizacje znajdują się wewnątrz zoptymalizowanej strefy zgniotu w przypadku większości kolizji. Dodatkowo model ma otrzymać baterię o dwukrotnie większej pojemności. Dzięki elektrycznemu silnikowi auto rozpędza się do 100 km/h w zaledwie 11 sekund, a maksymalna prędkość została ograniczona do 130 km/h. Części volvo zamontowane w silniku elektrycznym dodatkowo podwajają moc silnika i jego przyspieszenie.Z uwagi na elektryczne zasilanie pojazdu, teoretycznie ten nie wydaje na zewnątrz żadnych spalin, a więc jest w pełni ekologiczny i dba o środowisko naturalne. Minimalne spaliny powstają jedynie przy rozruchu silnika przy tzw. produkcji prądu, no chyba że auto ładowane jest przy użyciu odnawialnych źródeł energii elektrycznej. Gdyby takie było zasilanie, poziom emisji spalania byłby oczywiście zerowy. Dodatkowym atutem są specjalne elektryczne części do volvo wmontowane w rozruszniki elektryczne, współgrające z rozpalaniem i nadawaniem prądu pojazdowi.Jest jednak jeszcze jeden minus elektrycznego pojazdu. Otóż tak jak i inne, ten również będzie się psuł, a już na pewno będzie wymagał wymiany lub konserwacji różnych części i urządzeń. I tu może pojawić się mały problem, gdyż części volvo w tym przypadku w większości elektryczne, nie koniecznie mogą być powszechnie dostępne na rynku. Proces zamawiania i sprowadzani może trochę potrwać, a wraz z nim proces całej naprawy.W roku 2009 powstało już kilka modeli prototypowych BEV. Przeprowadzono kilka testów i sprawdzano jego wydajność, spalanie i rozruch. Założono wcześniej kilka scenariuszy bezpieczeństwa związanego z wprowadzeniem napędu elektrycznego w trakcie zderzenia i po zderzeniu. Volvo zapowiada zaś, że w przypadku decyzji wprowadzenia na rynek zupełnie nowego typu pojazdu elektrycznego, będzie on całkowicie bezpieczny. Zatem możemy marce w zupełności zaufać pod tym względem, mając już doświadczenie z innymi pojazdami. I chociaż projekt jest w fazie wstępnej, czekamy na jego zakończenie oczywiście z wielkim sukcesem i powodzeniem na rynku.

środa, 14 listopada 2012

Charakterystyczny ,,leniwy" Szwed.

          Postarajmy się scharakteryzować przeciętnego Szweda. Zażyjmy w głąb jego osobowości, podejścia do życia i cech charakterystycznych. I do jakich wniosków dochodzimy? Otóż taki sobie pospolity i przeciętny obywatel szwedzki to osoba bardzo wymagająca i wrażliwa, a zarazem ostrożna i przewidująca. Rzadko kiedy czyni coś spontanicznie, raczej wszystko musi być przemyślane i przeanalizowane za i przeciw. W wyborze wakacji idzie na łatwiznę i wybiera gorące plaże Majorki i Karaibów. Sam sobie stwarza nieistniejące problemy, które potem wyrastają do rangi wielkiego kłopotu życiowego. Codzienne wybory i podejmowanie decyzji często mało ważnych to wielki wysiłek umysłowy i fizyczny.Taki jest przeciętny Szwed. Ale jedno jest wykluczeniem – w kwestii konstrukcji i produkcji aut, szwedzkie konsorcjum jest niedoścignione i idealne w swoim fachu. Tu wszystko jest przemyślane, staranne i niczego nie można im zarzucić. Volvo to najbardziej wyrazista marka na rynku, najbardziej bezpieczna i komfortowa, najpopularniejsza i ciesząca się ogromnym uznaniem wśród klientów.W swoim dorobku marka ma wiele lepszych czy gorszych modeli. Jedne lekkie i klasyczne, inne ciężkie i masywne pożeracze dróg. Masywnie wyglądający model XC70 to jedno z najpopularniejszych modeli i budzący ogromny respekt wśród kierowców. Model budzi uznanie, ale i swoistego rodzaju strach, tak jak przed ostrym i wymagającym szefem w pracy. Do tego auta trzeba dojrzeć, dorosnąć i się przyzwyczaić, nie pokocha się go od pierwszego wejrzenia. A jednak ma w sobie to coś, co przyciąga wzrok.Części volvo, podobnie jak cała konstrukcja pojazdu, to masywne i ciężkie w użyciu części zbiorcze całego modelu. Ale dzięki temu sprawia wrażenie niezniszczalnego i nieustraszonego pogromcy dróg. Gównie tych na rynku skandynawskim, bo w Europie nie cieszył się tak ogromną popularnością.XC70 to model przyciągający głównie statecznych i dosyć zamożnych mężczyzn w przedziale wiekowym 35 – 50 lat. Tak wynika z badań amerykańskiego naukowca, przeprowadzonych w 2008 roku. Co się złożyło na taki sukces?Z pewnością duże znaczenie miał wygląd i konstrukcja techniczna. Masywny i przy tym niezniszczalny, mocne i stalowe części volvo dodatkowo zapewniają stabilność techniczną pojazdu. Trochę innowacyjne, trochę nowoczesne, z lekka pojemne i szybkie, ale są auta lepsze i mocniejsze od naszego modelu. Być może tym co przyciąga jest sylwetka i fakt, że auto najlepiej czuje się na drogach lekkich i nie długich. To, czy auto jest atrakcyjne ciężko powiedzieć, to zapewne pozostaje w kwestii gustu, ale na pewno wygląda męsko i solidnie. Bo kobieta tam nie pasuje, może dlatego tak ukochali je sobie Panowie? Bo ma swój niepowtarzalny styl i charakter. Części volvo  z pewnością biorą udział w ocenie modelu, ale nie są one motywem przewodnim. Fakt, są dobre, trwałe i stabilne, ale na uwagę znacznie większą zasługuje mocny i nierdzewny silnik, który w maksymalnym obrocie błyskawicznie osiąga przyspieszenie. Ogólnie model zbiera jak najbardziej pozytywne oceny i w większości przypadków jego właściciele są zadowoleni z zakupu. Jednak przy każdej okazji podkreśla się fakt, że XC70 to auto dla wybranych. Nie tylko ze względu na charakter, status rynkowy i przeznaczenie, lecz także ze względu na koszty eksploatacji.Mimo wszystko, te cechy jakie posiada przeciętny Szwed, z pewnością marka Volvo  z rodzimej produkcji nie przejęła. Ta jest niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju i nie do podrobienia. A już na pewno nie jest leniwa i przewidywalna. To coś znacznie więcej. 


wtorek, 13 listopada 2012

Kolejny klasyk podbija serca automaniaków

  Klasyczne auta są zawsze na czasie, uniwersalne, sprawdzone i przetestowane. Bez żadnych udziwnień, zawsze sprawujące się całkiem nieźle i zadowalające swoich kierowców. Nie każdy poszukuje w swoim samochodzie nowoczesności i niekonwencjonalnych rozwiązań. Są tacy, co poszukują właśnie prostoty i klasyki. A co jeśli połączymy te dwa światy? Całkiem ciekawe stylizacje wychodzą z połączenia klasyki i nowoczesności, a jedną z nich jest niewątpliwie model V50. Klasyczna nowoczesna i komfortowa wersja kombi jest w stanie wzbudzić w kierowcy pasję i zadowolenie.Jakie jest V50? Praktyczne i piękne – pierwszą nowością i wygodnym rozwiązaniem jest przestronny bagażnik, w którym przewieziesz wszystko – od zwierzęcia po sprzęt narciarski. Komfortowe siedzenia dla pięciu pasażerów a do tego dużo miejsca na każdy bagaż pasażerów. A jeśli okaże się, że za mało masz miejsca i potrzebujesz jeszcze, nic bardziej prostszego – wystarczy złożyć siedzenia i otrzymujemy płaską powierzchnię do przechowywania bagażu.Dużym atutem V50 jest troska o środowisko naturalne i jego mniejszy wpływ na zanieczyszczenia spalinowe. Wydajność i ekonomia spalania to innowacyjne rozwiązanie silnikowe. Części volvo zastosowane w modelu pozwalają na redukcję spalin do minimum i dbałość o nasze środowisko naturalne. To jest główny argument przemawiający do ekologów. A cała wydajność polega na tym, że samochód może przejechać na jednym zbiorniku paliwa prawie 133 km, oczywiście przy wydajnym trybie spalania.Konstruktorzy modelu postawili także na rozwiązania techniczne i wygodę pasjonatów muzyki. „Każda podróż ma swoją własną ścieżkę dźwiękową” dlatego jazda wewnątrz to prawdziwy relaks i odprężenie przy dźwiękach ulubionej muzyki. Trzy rodzaje zestawów audio, elektroniczne sterowanie głośności, ruchome głośniki z tyłu i w bagażniku, dodatkowy system nagłośnienia w podłożu samochodu – wyjątkowa oferta dla muzykalnych maniaków. Volvo stawia na nowoczesność, ale pozostaje wierny klasycznej wersji, dlatego możliwe jest całkowite wyłączenie nagłośnienia i powrócenie do wersji audio plus. Dla każdego coś nowego.Wzornictwo wnętrz to prawdziwa harmonia gustu i klasycznego obrazu stylizacji. Wyposażenie wewnętrzne V50 to prawdziwe doznania estetyczne i pełnia dobrego gustu i klasyki. Drewniane elementy i swobodnie unoszące się konsole nadają wnętrzu charakter nowoczesnej klasyki. Rozwiązanie technologiczne zainspirowane zostało nowoczesnymi skandynawskimi meblami i stanowią doskonały przykład jak można połączyć formę z funkcją. Dodatkowym atutem są części volvo, umożliwiające łatwe przenoszenie wewnętrznych obiektów w pojeździe.Dodatkowym nowym i niepowtarzalnym atrybutem modelu jest automatyczny kluczyk z wykrywalnym czujnikiem. Aby otworzyć auto, już nie musisz szukać kluczyka w torebce lub kieszeniach, on sam wykryje czujnik, otworzy drzwi i odpali auto. Rozwiązanie nowatorskie i do tej pory nieznane, ale nie koniecznie pasujące klasycznej wizji pojazdu. Zatem można także mechanicznie otwierać pojazd,żaden to problem. Volvo jest przyjazne każdemu i dla każdego znajdzie komfortowe rozwiązanie,bo samochód ma służyć, a nie być zawadą.Oczywiście jak na cechę charakterystyczną przystało, model wyposażony jest w dodatkowe układy bezpieczeństwa, poza tymi w standardzie – poduszka powietrzna, czujnik wykrywania pieszego, elektryczne systemy niwelowania uderzenia. Ale poza tym, w dodatkowym wyposażeniu znajdziemy dodatkową ochronę pasażerów, system wzmocnienia pasów bezpieczeństwa,a dzięki nowatorskim czujnikom i specjalnie wbudowanych w nie części volvo, zwiększymy wydajność systemu i otrzymamy zdominowany system ostrzegania kierowcy o zbliżającym się niebezpieczeństwie w odległości do 100 metrów. Do tego w standardzie oczywiście wzmocnione światła przeciwmgielne i tylne pozycyjne.To co jest na pierwszym miejscu w prezentowanym modelu V50 to przede wszystkim komfort i nowoczesność w połączeniu z klasyką i dobrym gustem. Tu każdy klasyk znajdzie coś dla siebie i dostosuje model do własnych potrzeb. I coś z pazurem i coś w stonowanym stylu. 
 


poniedziałek, 12 listopada 2012

Auto bez kompleksów.

       
         Od kilku już lat na rynku motoryzacyjnym trwa prawdziwy szał na ekologię, ekonomiczne spalanie i ochronę środowiska. Jest w tym coś dobrego, ale pozbawia niektóre modele swoistego zadziornego charakteru i wprowadza w zamian substytuty mające zadowolić tak samo klientów. Nie taka droga doprowadzi do zadowolenia. Ale istnieją jeszcze „prawdziwe” samochody wyposażone w silniki o dużym litrażu, wysokim spalaniu i brak systemu start – stop na liście wyposażenia obowiązkowego. Volvo C70 – gatunek już pomału wymierający, bo pozostający wierny tradycji szwedzkiej. I do tego swoiste wady potrafi przekształcić w same zalety. Bo wart jest prawdziwego piękna!Kabriolet wyposażony w cztery komfortowe miejsca, mocny silnik i dosyć spory jak na taki styl bagażnik – to cechy charakterystyczne modelu. To, że jest on kabrioletem, nie znaczy, że jest autem sezonowym, wręcz przeciwnie. To prawdziwy całoroczny model wyposażony w całe mnóstwo dodatków i udziwnień. Do tego elegancki i przestronny wygląd i pozostające w standardzie na wyposażeniu nowoczesne części volvo.Współczesne i nowoczesne modele samochodów posiadają jedną charakterystyczną cechę – wisząca konsola środkowa i klasyczne zegary. Taką cechę posiada także ten model, dodatkowo wyposażono w bardzo prostą obsługę klimatyzacji i systemy audio. Łatwy w obsłudze jest także cały system komputerów pokładowych i systemy bezpieczeństwa, oczywiście nowatorskie i w pełni podrasowane jak na owy model i markę.Poza łatwym i prostym w obsłudze wyposażeniem, równie prosta i przyjemna jest jazda naszym pięknym kabrioletem. Do wyboru mamy dwa odpowiedniki modelu – ze skrzynią manualną i automatyczną, to już kwestia gustu i wygody. Części volvo wmontowane w każdy z modeli nadają mu dynamicznego i obrotowego charakteru technicznego. Pięciocylindrowy silnik, szybkie obroty i szybkie rozwijanie prędkości na pewno nie należą do tych ekologicznych, ale to właśnie jest w tym modelu atutem. Imponująca elastyczność nadaje kabrioletowi swoistego charakterku. Jak na Szweda przystało, mocny silnik z ogromnym temperamentem nadaje mu kolejnego waloru i dodaje animuszu.Przywykliśmy już chyba do faktu, że Volvo co chwilę czymś zachwyca i sprawia różne miłe niespodzianki. Tak jest i tym razem. Poza pięknym wyglądem i zawrotnymi prędkościami jakie może model osiągnąć, posiada także imponujące wnętrze i wyposażenie standardowe. Szybki napęd, skórzane pokrycie, ruchoma konsola, nowoczesne nagłośnienie i szybki rozruch składania i rozkładania dachu. Dzięki specjalnie wyprodukowanym na potrzeby kabrioletu części volvo, możemy w każdej chwili dysponować dachem. Proces rozkładania i składania trwa nie więcej niż 4 minuty i jest w pełni zautomatyzowany.A co z ceną za takie cudeńko? Ta daje oczywiście wiele do życzenia. Za kilka dodatków poza standardowym wyposażeniem to wychodzi niezła sumka, ale w tym przypadku płacimy nie tylko za wnętrze i model, ale za funkcjonalność i wygląd. Jednak z uwagi na duży szacunek do tego auta, wielu jest w stanie zapłacić nawet wysoką cenę, aby go posiadać. Bo wiadomo, za komfort też się płaci.
   

sobota, 10 listopada 2012

Światowy hit albo bestseller na półce.

  Wiadomym jest, że auta powinno dopasowywać się do warunków pasujących na drodze w danym kraju. W klimacie skandynawskim, auta będą dostosowane do warunków zimowych i ciężkich, w krajach europejskich zaś, warunki te będą zróżnicowane. Jednak w Polsce wydawać by się mogło, że polubiliśmy i dostosowaliśmy do swoich potrzeb markę niemieckiego Volkswagena. Dobry wybór – solidna konstrukcja, mocne blachy i klasyczny wygląd. To w kwestii sedanów i klasy średniej pojazdów, jednak w klasie SUV marka Volvo nie ma sobie równych. Tu biją na łeb na szyję nawet na rynku w Polsce.Wysoki komfort podróży, wygodne wnętrze dla pięciu pasażerów i wszechstronne wyposażenie – sprawiają naprawdę dobre wrażenie. Dynamiczne, opływowe i dosyć odważne jak na taki model podwozie dało pierwsze miejsce na listach bestsellerów motoryzacyjnych w światowej czołówce. Dzięki wykorzystanym i nowoczesnym atrybutom w postaci wystających i stylizowanych części volvo, nowy model nabrał swoistych charakteru i kształtu. XC60, bo o nim mowa, to model klasyczny, włożony do jednej szufladki z naturalnymii powszechnymi modelami, jednak ma w sobie to coś, co wyróżnia z tłumu. Wygięta deska rozdzielcza i skierowana do kierowcy, co ponoć gwarantuje dynamikę podczas jazdy, oraz stonowana konsola, która ma za zadanie ucharakteryzować model w stylu klasycznym. Jednak wszystkie działania dążą do jednego celu – XC60 ma trafić do młodych i niezależnych, szukających ciekawiej zaprojektowanego samochodu jednocześnie nie odchodząc od prostoty i klasycznego kształtu, a tym samym lubiących się wyróżniać i charakteryzować na drodze. Części volvo zastosowane w modelu też nie są typowe i klasyczne, to niekonwencjonalna walka z klasycyzmem i prostotą.Wiadomym jest, że szwedzka produkcja cechuje się bezpieczeństwem w szeroko rozumianym pojęciu. W standardowym wyposażeniu XC60 to oczywiście 6 poduszek powietrznych, ABS, wspomaganie nagłego hamowania i czujniki niebezpieczeństwa – wszystko po to aby wzmocnić cały system bezpieczeństwa i komfortu jazdy. Nawet wyniki testów bezpieczeństwa mówią same za siebie – są lepsze od każdego konkurencyjnego modelu o przynajmniej kilka procent.Volvo nie próżnując w nowoczesnych rozwiązaniach tym razem także dał upust granicom i swoim możliwościom. Ekonomiczny silnik, turbodoładowanie, ekologiczne spalanie – wszystko ku chwale ochrony środowiska. Szybkie przyspieszenie nie jednemu młodemu może zawrócić w głowie. Ale szybkość bywa zdradliwa i może to być nie atutem a wręcz zawadą dla nowego modelu.A co z ceną modelu? O ta daje wiele do życzenia. I skoro skierowana jest do młodych, zdecydowanie cena jest zbyt wygórowana i wcale nie ku młodym, ale zamożnym i wymagającym starym klientom. Ale każdy ma to, na co zasługuje. Prawdopodobnie cena została tak wywindowana ze względu na nietypowe dodatki i wyposażenie, nie zawsze będące w standardzie. Nowoczesne i dosyć wysublimowane części volvo z pewnością podbijają jego cenę. Ale są tego warte, po są solidne i nie do podrobienia.Model mały, ale za to cieszący się wysoką popularnością, nawet a zwłaszcza wśród celebrytów. Na ten przykład – Adam Małysz otrzymał model dodatkowo wyposażony w ramach programu „Najlepsi wspierają najlepszych”. Zabieg typowo marketingowy, mający na celu zwiększenie sprzedaży, ale chyba i bez tego model poradziłby sobie doskonale, bo co tu dużo mówić – jest wręcz doskonały. Nic więcej mówić nie trzeba. Po prostu dobry.


piątek, 9 listopada 2012

Nowoczesność i wspomaganie efektem mniejszego spalania.

 
  Nowoczesność, nowatorskie pomysły i wszechobecna technika nie mają swoich granic. Nic już dziś nie powinno nas zadziwić ani zdumiewać. Wszystko co się tworzy jest przecież wymysłem człowieka i jego wielkich starań naukowych, wieloletnich badań i ciężkich prac nad przedmiotem. Nie inaczej jest w motoryzacji. Tu ciągle coś się nowego dzieje, coś się unowocześnia, coś się wspomaga i coś nam zawsze ułatwia prowadzenie auta. Pod młotek teraz idzie system spalania i wspomagacie w najnowszej wersji Volvo V40.V40 to nic innego jak 5-cylindorwy i 2-litrowy diesel ze 150 KM, z wielkim nadmiarem moc wystarcza by swobodnie rozwijać prędkości nawet czasem zawrotne. Do tego elektronika i nowoczesne wspomagacze dla kierowcy. Blat przedni to jedna wielka mapa zadań, porad i użytecznych zastosowań, jakie dla kierowcy proponuje komputer. I tak już dzięki nowoczesnym technikom i zastosowaniu części volvo, możemy automatycznie ustalić sposób spalania i moc silnika. Na blacie wyświetlają się różne opcje – spalanie ekologiczne, maksymalna moc, przyspieszenie turbo – to już od kierowcy zależy jaką opcję wybierze dla siebie i w danym momencie. Oczywiście w czasie jazdy można nieograniczoną ilość razy zmieniać i dopasowywać do aktualnych potrzeb opcje.Dla przykładu, komputer dostosowując warunki na drodze i przeliczając średnią prędkość sam oblicza odpowiedni program i proponuje kierowcy jego użycie. Przy wyższych obrotach i szybszej prędkości, niestety spalania ekologicznego nie można użyć, ale gdy zmniejszymy prędkość, to już inna sprawa. Części volvo, niewątpliwie wynalazek na miarę wszech czasów, które dzięki połączeniu z oprogramowaniem systemowym zdają egzamin na 6. Dostępność opcji i parametrów jest duża. W pakiecie ekologicznej jazdy znajdziemy takie wskaźniki i porady jak: Przyspieszaj w sposób ekonomiczny, hamuj w sposób ekologiczny, prawidłowo ustaw klimatyzację, dobierz właściwą prędkość, dbaj o dobry stan techniczny, czy dobrze zaplanuj przebieg podróży. Wszystko to w imię oczywiście ekologicznej i ekonomicznej jazdy.I tak oto komputer sam nam zaprogramuje odpowiednią opcję i dostosuje do warunków panujących na drodze. Dzięki czemu wiemy, że ekologicznie jedziemy i przysłużymy się tym samym środowisku. Mało tego, ekologiczne nawet są części do volvo, zamontowane w najnowszym modelu V40. Wszystko w tym pojeździe jest ekonomiczne i ekologiczne. Być może jest to dobry krok w przyszłość i mniejsze zanieczyszczenie środowiska, ale jeden model niestety nie zbawi całego świata. Potrzeba istnieje takich systemów we wszystkich markach i modelach samochodów. Być może jeszcze wszystko przed nami.Jedno jest pewne. Volvo to nie tylko mistrz w dziedzinie najwyższego bezpieczeństwa pasażerów i użytkowników drogi, ale to przede wszystkim prekursor w dziedzinie ochrony środowiska i innowacyjnych rozwiązań technicznych. Oby nasza natura była wdzięczna i służyła ludzkości po wsze czasy.

czwartek, 8 listopada 2012

Ambasador Volvo i jego kluczyk.

 
  Czego się nie zrobi dla jakości i promocji pojazdu i marki? W wakacje nowym ambasadorem marki Volvo, a dokładnie najnowszego modelu V40 został Jakub Jodłowski. Od tej chwili jeździ, promuje i zachwala ze wszystkich stron markę i model. Każda akcja marketingowa jest dobra, jeżeli przynosi zamierzone efekty.Na swoim blogu na tematy motoryzacyjne, Kuba opisuje przeróżne przygody z marką, wyprawy zagraniczne i akcesoria, które sam testuje. Na jednym z wpisów znajdziemy dosyć obszerny wywód na temat kluczyka do V40. Ciekawostka. I tak Kuba pisze: „Lubię kluczyk do nowej V40, bo jest fajny, a fajny jest bo prawie w ogóle go nie używam”. Jak się okazuje kluczyk ma swoje cudowne właściwości systemowe. Nie musisz wyjmować go z kieszeni, bo system sam go tam znajduje i rejestruje położenie. W każdej klamce, bagażniku i klapie są czujniki odpowiedzialne za rejestrowanie sygnałów wysyłanych przez kluczyk. Tym samym drzwi się otwierają same, samochód sam się odpala, a potem gaśnie i sam się samochód zamyka. Takie nowoczesne rozwiązanie zastosowano dzięki wmontowaniu mikro elementów technicznych i części volvo odpowiedzialnych za rozwiązania systemowe. Nowatorskie i chyba dosyć ekstrawaganckie jak na nasze czasy rozwiązanie, no ale to tylko moje subiektywne, skromne zdanie.„Podoba mi się też bardzo przycisk ‘i’ – pisze na swoim blogu ambasador – Ile razy każdy zastanawiał się, czy zamknął auto czy nie, ja bardzo często. Przycisk ‘i’ pokazuje czy V40 jest zamknięta. Przycisk z czerwonym trójkącikiem uruchamia głośny alarm i zapala światła awaryjne”. Tak więc widzimy, że zastosowanie elektronicznego kluczyka ma wiele zastosowań. Poprzez użycie mikroskopijnych wręcz części volvo, osiągnięto niemalże perfekcyjny system czujnikowy. I od dziś już nie musisz martwić się o to, czy auto jest zamknięte.Ale kluczyk posiada także inne dosyć niezbędne funkcje. Otóż dzięki zdalnemu przyciskowi samoistnie zapala światła pozycyjne i oświetla wnętrze auta, dzięki czemu zagubiony łatwo odnajdzie się na potężnym parkingu. Lub oświetli nam drogę, gdy panuje totalna ciemność. Dodatkowy ciekawy atrybut.Ale tak jak wszystkie techniczne sprawy, tak i system czasem zawodzi, albo bateria się wyczerpuje. I nic to, bo części volvo są tak skonstruowane, że nie stwarzają żadnego problemu, wręcz je rozwiązują. I tak oto, gdy system zawiedzie, można otworzyć i uruchomić auto manualnie, poprzez włożenie metalowej części kluczyka do klamki i ciach! Auto otworzone i uruchomione. Czyż nie jest to doskonałość? Jak to Kuba stwierdził sam: „Ładnie jest to wszystko przemyślane”.I tak oto kolejny nowy atrybut marki, znowu coś nietypowego i zadziwiającego, coś co pomaga i wzbudza zachwyt. Jak widać Volvo nie spocznie nigdy na laurach i każdego dnia będzie nas zaskakiwać swoją nowatorską wizją motoryzacji. Brawo!